Polska Niobe. W rzezi Woli straciła troje dzieci, ocalała wraz z noszonym pod sercem synem
Mówią o nim „pierworodny powstania”. Mścisław nie chce zemsty. Choć pamiętać trzeba.
Agata Puścikowska
|
14.09.2017 00:00 GN 37/2017
dodane 14.09.2017 00:00
Pan Mścisław Lurie wraz z małżonką mieszka w nowej dzielnicy Warszawy. Spory kawał drogi od Woli, gdzie żył pod sercem matki i omal nie zginął. W szafkach niewielkiego gabinetu pana Mścisława leżą grube segregatory dokumentów i artykułów na temat rzezi Woli, a przede wszystkim na temat jego matki: Wandy Felicji Lurie, zwanej polską Niobe. A syn robi wszystko, by postać matki ocalić od zapomnienia.
Dostęp do pełnej treści już od 12,90 zł za miesiąc
Skorzystaj z promocji tylko do Wielkanocy!
W subskrypcji otrzymujesz
- Nieograniczony dostęp do:
- wszystkich wydań on-line tygodnika „Gość Niedzielny”
- wszystkich wydań on-line on-line magazynu „Gość Extra”
- wszystkich wydań on-line magazynu „Historia Kościoła”
- wszystkich wydań on-line miesięcznika „Mały Gość Niedzielny”
- wszystkich płatnych treści publikowanych w portalu gosc.pl.
- brak reklam na stronach;
- Niespodzianki od redakcji.
Masz subskrypcję? zaloguj się
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
1
/
1
oceń ten artykuł
Możliwość oceniania treści jest dostępna tylko dla subskrybentów. Masz subskrypcję? zaloguj się