Potyczki rodzinne

Uważaj, co mówisz przy rodzinnej kolacji. Żony bywają baaardzo dosłowne.

1m 21s

Wczoraj wieczorem dyskutowaliśmy jak zwykle z żoną o tym i o tamtym – napisał do nas zdruzgotany Kazimierz Maciągowski z Kurozwęk, – Doszliśmy w końcu do niezmiernie delikatnego tematu eutanazji. Rozmawiając o wyborze między życiem i śmiercią, powiedziałem stanowczo: – Kochanie, nie pozwól mi żyć w takim stanie, bym był zależny od jakichkolwiek urządzeń i karmiony przez rurkę z jakiejś butelki! Jeśli przyjdzie mi znaleźć się w takiej sytuacji, lepiej odłącz mnie od urządzeń, które trzymają mnie przy życiu. Żona wstała, wyłączyła telewizor i peceta, a piwo wylała do zlewu. Oszalała???

Panie Kazimierzu, łączymy się z panem w bólu…

Podobny problem w czasie rodzinnej kolacji zaobserwował Ryszard Jamochłon z Grudziądza: W czasie kolacji żona dotknęła mnie do żywego – pisze do nas załamany. – Wyciągnęła z portfela zdjęcie i powie-działa: – Poznajesz człowieka na fotografii? Tak – odpowiedziałem – Dobra. Dzisiaj o 16.00 odbierzesz go z przedszkola. Skończyło się kłótnią – pisze pan Jamochłon. – Żona ryknęła na mnie: Natychmiast wychodź spod tego stołu! – Nie wyjdę! – odburknąłem. – Mówię ci wyłaź! – Nie wyjdę! Chłop musi mieć swoje zdanie!

Panie Jamochłon, tak trzymać!

Dostęp do pełnej treści już od 12,90 zł za miesiąc

Skorzystaj z promocji tylko do Wielkanocy!

W subskrypcji otrzymujesz

  • Nieograniczony dostęp do:
    • wszystkich wydań on-line tygodnika „Gość Niedzielny”
    • wszystkich wydań on-line on-line magazynu „Gość Extra”
    • wszystkich wydań on-line magazynu „Historia Kościoła”
    • wszystkich wydań on-line miesięcznika „Mały Gość Niedzielny”
    • wszystkich płatnych treści publikowanych w portalu gosc.pl.
  • brak reklam na stronach;
  • Niespodzianki od redakcji.
Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »
oceń ten artykuł
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

(mat)