Sąd przewiduje proces, w którym decyzja zapadłaby latem 2026 r.
Rodolphe Bosselut, adwokat liderki francuskiej prawicy Marine Le Pen, ocenił w środę, że szybki termin rozpatrzenia apelacji Le Pen, zasugerowany przez sąd wyższej instancji, jest bezprecedensowy i - jego zdaniem - oznacza to odrzucenie pierwszego wyroku.
Prawnik podkreślił w wypowiedzi na antenie telewizji BFMTV, że decyzja sądu apelacyjnego jest "absolutnie wyjątkowa", ponieważ rozprawy zwykle "nie odbywają się w takich terminach".
Jego zdaniem oznacza to więc "odrzucenie pierwszej decyzji". Adwokat Le Pen uznał, że wyjątkowy termin wynika z tego, że sąd apelacyjny "odczuwa potrzebę, by spróbować naprawić" decyzję sądu niższej instancji".
Sąd apelacyjny w komunikacie we wtorek wieczorem poinformował, że otrzymał trzy apelacje w związku z wyrokiem, w którym działacze prawicy, w tym Marine Le Pen, zostali skazani za defraudację środków publicznych. Sąd przewiduje proces, w którym decyzja zapadłaby latem 2026 r.
Le Pen nazwała to "dobrą wiadomością". Zapowiedziała też, że w sprawie zakazu ubiegania się o funkcje publiczne na pięć lat, orzeczonego wobec niej przez sąd niższej instancji i obowiązującego już teraz, zamierza zwrócić się do Rady Konstytucyjnej, a także Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPCz).
Le Pen chce, by Rada Konstytucyjna wypowiedziała się w sprawie - jak to ujęła - "niezgodności" pomiędzy decyzją sądu o zakazie ubiegania się o funkcje publiczne, który egzekwowany jest natychmiast, a "wolnością wyborców, zapisaną w konstytucji".
Le Pen nie jest pierwszą osobą wśród polityków francuskich, wobec których sądy, uznając ich za winnych defraudacji, orzekały zakaz ubiegania się o funkcje publiczne. Przywódczyni skrajnej prawicy kwestionuje wyrok sądu i zamierza startować w wyborach prezydenckich wiosną 2027 r. Zakaz ubiegania się o funkcje publiczne oznacza zakaz startu w wyborach - prezydenckich i parlamentarnych.
Z Paryża Anna Wróbel (PAP)
awl/ szm/