W nocy w mieście słychać było ok. 15 wybuchów - przekazały w środę rano władze.
Co najmniej osiem osób cywilnych, w tym niemowlę, zostało rannych po zmasowanym ataku rosyjskich dronów na Charków na północnym wschodzie Ukrainy; w nocy w mieście słychać było ok. 15 wybuchów - przekazały w środę rano władze.
Rannych zostało osiem osób, w tym 9-miesięczne niemowlę, 7-letni chłopiec i 16-letnia dziewczyna - podała agencja Interfax-Ukraina z powołaniem na rzecznika charkowskiej prokuratury obwodowej.
"W mieście słychać było co najmniej 15 wybuchów" - poinformował w nocy szef władz obwodowych Ołeh Syniehubow. (https://t.me/synegubov/13652)
Po ataku w Charkowie wybuchły pożary; drony trafiły głównie w obiekty przemysłowe. Uszkodzonych zostało także około 20 domów jednorodzinnych.
Zgodnie z porozumieniem, które wynegocjowały Stany Zjednoczone w Arabii Saudyjskiej, Ukraina i Rosja zobowiązały się, że wstrzymają wzajemne ataki na infrastrukturę energetyczną.
Z Kijowa Jarosław Junko