Wciąż aktualne orędzie

Nazywać Ją „Córeńką”? Pytać, jak Jej się spało? Czemu nie? W XVI-wiecznym Meksyku nowo ochrzczeni Aztekowie do Maryi nie zwracali się „Matko”, ale używali pieszczotliwych określeń.

1m 0s

Zamieszczony w książce dokument Nican Mopohua, spisany niedługo po objawieniach w Guadalupe, robi wrażenie. Jest tam wiele poetyckich sformułowań i zdrobnień. Tak – zgodnie z mentalnością tamtejszego ludu – zwraca się do Juana Diego Maryja. I tak odpowiada Jej aztecki świecki – przyszły święty. Wie dobrze, kto z nim rozmawia. Ta pewność, totalne zaufanie i posłuszeństwo ułatwią mu wypełnienie misji. Maryja weszła całkowicie w mentalność tamtejszych ludzi: przemawiała w ich języku, ubrana była w ich szaty (z przepaską oznaczającą kobietę brzemienną!), miała rysy Metyski… Objawiła się także uzdrowionemu wujowi wizjonera, a biskup, pozostając pod wrażeniem wizerunku, który pojawił się na szacie Juana Diego, bardzo szybko nabrał pewności, że to Matka Boża prosi o wybudowanie kościoła.

Dostęp do pełnej treści już od 12,90 zł za miesiąc

Skorzystaj z promocji tylko do Wielkanocy!

W subskrypcji otrzymujesz

  • Nieograniczony dostęp do:
    • wszystkich wydań on-line tygodnika „Gość Niedzielny”
    • wszystkich wydań on-line on-line magazynu „Gość Extra”
    • wszystkich wydań on-line magazynu „Historia Kościoła”
    • wszystkich wydań on-line miesięcznika „Mały Gość Niedzielny”
    • wszystkich płatnych treści publikowanych w portalu gosc.pl.
  • brak reklam na stronach;
  • Niespodzianki od redakcji.
Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »
oceń ten artykuł
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Dobromiła Salik