"To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!"

Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty… Łatwo nam sugerować Bogu, co ma robić, jak powinno się potoczyć nasze życie.

1m 23s

A On często wchodzi nam w pół zdania ze swoimi słowami: „To jest mój Syn umiłowany – Jego słuchajcie!”. Bóg także nas zapewnia o swojej miłości, ale nam nie pobłaża. Stawia przed każdym wymagania – bo i miłość zawsze wiąże się z konkretnym działaniem. Jezus zapowiadał już uczniom swoją mękę, mówił, że Jego naśladowcy też muszą podjąć krzyż.

A potem ten przebłysk Jego chwały, jakby zachęta do wytrwałości. Uczniowie chcą tam pozostać, i nie dziwię się im. Często sama chciałabym zatrzymać jakieś dobre momenty swojego życia. Droga powrotna z góry Tabor jest zawsze wyjątkowo trudna. Trzeba jednak zejść, bo przed nami w życiu jeszcze wiele gór. Uczniowie musieli zobaczyć Jezusa także na Golgocie…

Ważne jest to, jak korzystamy z takich osobistych doświadczeń Taboru. Czasem nie chcemy wracać, innym razem, paradoksalnie, widzimy wyraźne Boże działanie, Jego chwałę – i budzi się w nas lęk. Bóg nie chce, żebyśmy się przestraszyli. Chce, żeby zostało w nas to wezwanie: „Jego słuchajcie!”.

Dostęp do pełnej treści już od 12,90 zł za miesiąc

Skorzystaj z promocji tylko do Wielkanocy!

W subskrypcji otrzymujesz

  • Nieograniczony dostęp do:
    • wszystkich wydań on-line tygodnika „Gość Niedzielny”
    • wszystkich wydań on-line on-line magazynu „Gość Extra”
    • wszystkich wydań on-line magazynu „Historia Kościoła”
    • wszystkich wydań on-line miesięcznika „Mały Gość Niedzielny”
    • wszystkich płatnych treści publikowanych w portalu gosc.pl.
  • brak reklam na stronach;
  • Niespodzianki od redakcji.
Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »
oceń ten artykuł
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Elżbieta Rafałowska, pochodzi z Rudy Śląskiej, dyrygentka chóru parafialnego, nauczycielka muzyki