SINGAPUR. 2 grudnia powieszono młodego Wietnamczyka, skazanego za handel narkotykami. Wiadomość o tym przyjęto z wielkim bólem w Melbourne, gdzie katolicy i buddyści modlili się o uratowanie go.
25-letniego Nguyen Tuong Vanga, u którego znaleziono 400 g heroiny, aresztowano pod koniec 2002 r. Przemycając narkotyki na żądanie dealerów australijskich, chciał spłacić długi swego brata. Sąd skazał go na śmierć. Przez 3 lata trwały procedury związane z odwołaniem i potwierdzeniem kary.
W obronie Wietnamczyka wystąpili jego rodacy i współwyznawcy – buddyści w jego nowej ojczyźnie. W największej w tym kraju świątyni – katedrze św. Patryka w Melbourne o uratowanie skazańca modliło się ponad tysiąc osób. W nabożeństwie, które prowadzili mnisi buddyjscy, uczestniczyli też katolicy.
Skorzystaj z promocji tylko do Wielkanocy!
W świecie