Są większe i mniejsze placówki służby zdrowia, gdzie wszyscy czują się dowartościowani. Przyjazne i kompetentne relacje między pacjentami i wszystkimi pracownikami, od dyrektora po sprzątaczki.
Bywa i odwrotnie. Liczy się tylko pieniądz! I lekarze… jedni opływający we wszystko, inni ledwo wiążący koniec z końcem. O niższym personelu trudno wspominać.
A do tego czynniki nadrzędne, które wciąż reformują. Wszystkim, którzy uważają, że najważniejszy jest pacjent - TAK! Wszystkim, którzy nie ułatwiają służbie zdrowia wykonywania z radością jej zadań - NIE!
Skorzystaj z promocji tylko do Wielkanocy!
o. Leon Knabit, benedyktyn z Tyńca