0m 50s

Chile: impuls

Przepraszał za przypadki pedofilii w Kościele, wzywał do dialogu, ujmował prostymi, dosadnymi słowami. Modlił się, śmiał, wyrażał ból i porywał entuzjazmem. Co z wizyty Franciszka pozostanie w Chilijczykach?

Krzysztof Błażyca

|

25.01.2018 00:00 GN 4/2018

dodane 25.01.2018 00:00
0

Na pokładzie samolotu do Chile powiedział, że obawia się wojny nuklearnej. Wcześniej dziennikarze otrzymali od niego wymowne zdjęcie z komentarzem na odwrocie. „Znalazłem to zdjęcie przypadkowo” – tłumaczył papież. „To chłopiec z braciszkiem na plecach, który czeka w kolejce do krematorium w Nagasaki po wybuchu (...). Ośmieliłem się napisać tylko »owoc wojny« i dałem do powielenia. Taki obraz porusza bardziej niż tysiąc słów”.

Dostęp do pełnej treści już od 12,90 zł za miesiąc

Skorzystaj z promocji tylko do Wielkanocy!

W subskrypcji otrzymujesz

  • Nieograniczony dostęp do:
    • wszystkich wydań on-line tygodnika „Gość Niedzielny”
    • wszystkich wydań on-line on-line magazynu „Gość Extra”
    • wszystkich wydań on-line magazynu „Historia Kościoła”
    • wszystkich wydań on-line miesięcznika „Mały Gość Niedzielny”
    • wszystkich płatnych treści publikowanych w portalu gosc.pl.
  • brak reklam na stronach;
  • Niespodzianki od redakcji.
Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
1 / 1
oceń ten artykuł
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Krzysztof Błażyca