• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Margines robi różnicę

    Jacek Dziedzina Jacek Dziedzina

    dodane 13.11.2017 19:54

    Prędzej dogadam się z „lewakami” wznoszącymi absurdalne hasła niż z „prawakami” wzywającymi Boga… na świadka ich bluźnierstwa.

    Tak, wiem, że to margines. Zdecydowana większość idących w marszach 11 listopada to zwykli Polacy, którzy, jak co roku, najzwyczajniej w świecie chcieli zamanifestować swoją dumę i przekonanie: dobrze nam tu być i żyć razem, w Polsce. Ale właśnie ze względu na ten margines – nie taki znowu nieliczny – mam prawo do wstydu. Nie tylko dlatego, że stronnicze media zachodnie trąbią wyłącznie o skandalicznych hasłach wykrzykiwanych przez – wcale nie garstkę – część manifestantów. Nawet gdyby zostało to tylko w naszych „czterech ścianach”, wstyd byłby nie mniejszy. Jeśli w tłumie – wcale nie małym – w którym wyróżniał się transparent „My chcemy Boga”, z tysięcy gardeł wydobywał się refren: „Cała Polska śpiewa z nami, wyp…ać z uchodźcami”, to nie mamy o czym rozmawiać. Z nimi. Prędzej dogadam się z „lewakami” niosącymi absurdalne hasła naiwnej, a nawet agresywnej poprawności politycznej. Przynajmniej nie udają, że ma to coś wspólnego z wiarą w Boga. Pogańskie w istocie, choć „katolickie” w oprawie hasła „prawaków” świadczą o braku jakiegokolwiek punktu zaczepienia. Ci pierwsi, choć nie zawsze sprawiają takie wrażenie, są bardziej otwarci na doświadczenie Boga. Nie są obciążeni zaprzęganiem Go do swojej ideologii. Ci drudzy mają już „doświadczenie” swojego wyobrażenia Boga jako elementu własnej ideologii. Przez taki pancerz – chciałbym się mylić – z reguły trudniej przebić się z prawdą i logiką nie z tego świata.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • rodzime echa renesansowe
      14.11.2017 15:16
      Gościa redaktor – Jacek Dziedzina – swój dziennikarski fason wciąż trzyma.
      Przed trudnym tematem nigdy się nie boczy, Gazeta Polska mu nie podskoczy.
      Jakie stąd wnioski? Sprawa jest prosta wyrzuć Gazetę a czytaj Gościa.
    • Batrahe
      14.11.2017 15:40
      Pan Jacek Dziedzina niepotrzebnie przeciwstawia lewicowców i wznoszących rasistowiskie okrzyki "nacjonalistów"(?). To tak, jakby wybierać pomiędzy dżumą i cholerą, obie postawy są złe (a lewacka nawet bardziej - zaryzykuję twierdzenie, że w wielu kwestiach bardziej zagraża duszy człowieka niż agresywny nacjonalizm). Temat rasistowskich zachowań i ich akceptacji jest ważny i, niestety, bardzo na czasie, dlatego szkoda, że to przeciwstawienie "prawaków" "lewakom" rozmywa istotę problemu, który został poruszony.
    • King
      14.11.2017 21:11
      "Prędzej dogadam się z „lewakami” niosącymi absurdalne hasła naiwnej, a nawet agresywnej poprawności politycznej." - Poważnie? A jakiś dowód? Z iloma lewakami się Autor "dogadał"? Ilu przekonał?
    • Zbygniew
      15.11.2017 11:04
      Czy ktoś wam wydał polecenie, że się tak prześcigacie w politycznie poprawnych komentarzach? I co komentarz to absurd: a to Polacy nie są biali, a to łatwiej się dogadać z lewakiem niż z katolikiem. Czy wam się nic nie pomyliło?
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół