Europa desperacko liczy na Libię

Włoscy i francuscy przywódcy, a także europejskie organizacje pozarządowe są zgodne: klucz do powstrzymania exodusu imigrantów leży w Libii. Każdy ma jednak inny pomysł na rozwiązanie problemu.

0m 57s

Drugiego sierpnia, tuż po pozytywnej decyzji parlamentu, włoska marynarka wojenna wpłynęła na libijskie wody terytorialne. Przygnieciona nieustannym napływem imigrantów Italia sięga po najpoważniejsze środki: okręty, samoloty i żołnierze mają zatrzymywać statki przemytników jeszcze u brzegów Afryki. Skuteczność tego ambitnego projektu stoi jednak pod znakiem zapytania, gdyż władze Libii nie są zbyt chętne do współpracy. Co więcej, choć wszystkim w Europie powinno zależeć na powstrzymaniu kryzysu, Stary Kontynent jest głęboko podzielony. Własną dyplomatyczną ofensywę w północnej Afryce prowadzi prezydent Francji, osobne propozycje przedstawia ONZ-owska agencja UNHCR. A ostatecznie wszystkie polityczno-wojskowe projekty i tak okażą się bezużyteczne, jeżeli w Libii nie dojdzie do definitywnego zakończenia wojny domowej.

Dostęp do pełnej treści już od 12,90 zł za miesiąc

Skorzystaj z promocji tylko do Wielkanocy!

W subskrypcji otrzymujesz

  • Nieograniczony dostęp do:
    • wszystkich wydań on-line tygodnika „Gość Niedzielny”
    • wszystkich wydań on-line on-line magazynu „Gość Extra”
    • wszystkich wydań on-line magazynu „Historia Kościoła”
    • wszystkich wydań on-line miesięcznika „Mały Gość Niedzielny”
    • wszystkich płatnych treści publikowanych w portalu gosc.pl.
  • brak reklam na stronach;
  • Niespodzianki od redakcji.
Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »
oceń ten artykuł
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Maciej Legutko