Na taki pomysł wpadła Północna Dakota.
Stan Północnej Dakoty wprowadził właśnie nowe przywileje dla mam. Kobiety mogą przychodzić z dziećmi do pracy. Zmiany spotkały się z pozytywnym przyjęciem przez matki i współpracowników. Jest to część programu, który ma zapewnić kobietom możliwość spędzania większej ilości czasu z dziećmi.
Rikki Roehrich przychodzi do pracy ze swoim czteromiesięcznym synkiem. - Najpierw się obawiałam, że będzie płakać, albo przeszkadzać. Teraz myślę, że lubi tu przychodzić i widzieć wszystkich - opowiada Rikki.
Jej przykład pomaga innym kobietom spodziewającym się dzieci, przygotować się do macierzyństwa. Jedna z jej koleżanek, która jest w ciąży, podkreśla w wywiadzie dla "Today", że dzięki innym matkom może dowiedzieć się jak zajmować się dzieckiem, jakich kosmetyków używać itd.
Małgorzata Gajos /today.com