1m 16s

To trudny teren

Dlaczego nie udało się ocalić życia porwanego w Pakistanie Polaka zapytaliśmy Pawła Grasia

Szymon Babuchowski

|

08.11.2011 10:41 GN 07/2009

dodane 08.11.2011 10:41
0

Szymon Babuchowski: Czy nasz rząd zrobił wszystko, żeby uwolnić porwanego Polaka?
Paweł Graś: – Wysiłki dyplomatyczne były prowadzone od uzyskania informacji o uprowadzeniu Polaka. Sztab kryzysowy w MSZ koordynował zarówno oficjalne działania, jak i wysiłki służb specjalnych. Niemal od pierwszej godziny sprawę monitorowało i śledziło centrum antyterrorystyczne. Dyplomacja robiła to, co w takich sytuacjach mogła zrobić, czyli przede wszystkim naciskała na rząd Pakistanu. Proszę pamiętać, że to nie Polacy byli adresatem żądań i roszczeń porywaczy, tylko rząd pakistański. To były żądania typowo polityczne: wycofanie armii pakistańskiej z terytoriów plemiennych i uwolnienie terrorystów, których Pakistańczycy przetrzymują w więzieniach. Nacisk na rząd Pakistanu odbywał się na wszystkich szczeblach, bo interweniowali w tej sprawie pan premier i minister spraw zagranicznych. Również misja Kuchciaka zdawała się zmierzać w dobrym kierunku. Trzeba jednak pamiętać o tym, że pakistańskiemu rządowi coraz trudniej jest kontrolować sytuację w całym kraju.

Dostęp do pełnej treści już od 12,90 zł za miesiąc

Skorzystaj z promocji tylko do Wielkanocy!

W subskrypcji otrzymujesz

  • Nieograniczony dostęp do:
    • wszystkich wydań on-line tygodnika „Gość Niedzielny”
    • wszystkich wydań on-line on-line magazynu „Gość Extra”
    • wszystkich wydań on-line magazynu „Historia Kościoła”
    • wszystkich wydań on-line miesięcznika „Mały Gość Niedzielny”
    • wszystkich płatnych treści publikowanych w portalu gosc.pl.
  • brak reklam na stronach;
  • Niespodzianki od redakcji.
Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
1 / 1
oceń ten artykuł
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Szymon Babuchowski