• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Zarząd szpitali Braci Miłosierdzia mówi "nie"

    fk /catholicherald.co.uk

    dodane 13.09.2017 16:13

    Członkowie zarządu tych katolickich placówek w Belgii nie zamierzają rezygnować z eutanazji.

    Zarząd szpitali Braci Miłosierdzia, który prowadzi w Belgii 5 szpitali psychiatrycznych, oświadczył, że nie zamierza zaprzestać eutanazji osób chorych psychicznie, bo „empatycznie wierzy”, że ta praktyka jest zgodna z nauczaniem katolickim.

    Oświadczenie to jest reakcją na żądanie Watykanu, aby te katolickie placówki zerwały z przeprowadzaniem eutanazji. Członkowie zarządu mieli także podpisać list do przełożonego generalnego, brata Rene Stockmana, z deklaracją, że w pełni popierają nauczanie Kościoła katolickiego o szacunku i konieczności ochrony życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci. Nie zrobią tego, także pomimo stanowiska belgijskiego episkopatu, który kilka miesięcy temu wyraził zdecydowany sprzeciw wobec jakiejkolwiek formy eutanazji.

    Jak donosi „Catholic Herald”, zarząd (który w większości składa się z osób świeckich) uzasadnia odmowę przekonaniem, że ich decyzja wynika z „chrześcijańskiego kontekstu myślowego” i że ma na względzie „zmiany zachodzące w społeczeństwie”.

    Postawa zarządu spowoduje prawdopodobnie odebranie prowadzonym przez zgromadzenie belgijskim placówkom prawa do określania się jako katolickie. Członkom zarządu grozi także wykluczenie z Kościoła.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Gość
      13.09.2017 19:36
      Jak zwykli ludzie mają wygrać walkę o życie, jak nawet duchowni są po tamtej stronie? Obserwuję od dawna taką tendencję także w Polsce, że cała walka o uratowanie wiary, tradycji ma spoczywać na barkach świeckich organizacji, a co z osobami duchownymi, które mają przecież najwięcej czasu na zajęcie się tym problemem? Dlaczego biskupi ostatnią inicjatywę antyaborcyjną tylko polecają modlitwie, a sami nie zorganizują np. krucjat ochrony nienarodzonych?
      doceń 10
    • Gość
      13.09.2017 22:19
      Pamiętacie jak Rzym wysyłał do Franciszkanów Marii - tych co to po staremu chcieli się modlić, komisarzy? Ci sypali karami, zamykali zakonników w klasztorach, odbierali im prawo wypowiedzi itd. Ich winą było to, że chcieli się modlić po łacinie. Tutaj natomiast mamy zakonników zabijających ludzi i włos im z głowy od roku nie spada. Prowadzi się dialog i łaskawie nakłania do niezabijania. Wnioski każdy sobie sam wyciągnie.
    • jo_tka
      14.09.2017 06:29
      Dla ścisłości: to nie zakonnicy. To znaczy: w 2015 r. zakonnicy postanowili rozszerzyć radę administracyjną o katolików świeckich ze środowisk akademickich i świata polityki. W konsekwencji w 14-osobowej radzie jest tylko trzech braci, a sześciu członków jest kompletnie niezależnych od zakonu, w tym Herman Van Rompuy.

      Zatem: nie zakonnicy zabijają. I nie zakonnicy na zabijanie się zgodzili.
    • TomaszL
      14.09.2017 09:16
      Księży, zakonników ale też świeckich jawnie popierających cywilizacje śmierci (aborcja, eutanazja, invitro)winna czekać ekskomunika z mocy samego prawa. Za zgorszenie, czyli za prowadzenie ludzi ku grzechowi morderstwa.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół