• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Szukam wahadła aborcyjnego

    Jakub Jałowiczor Jakub Jałowiczor

    dodane 04.02.2017 08:00

    Czy ktoś widział kiedykolwiek wahadło aborcyjne? Pytam serio. Jeśli widzieliście taką sytuację, napiszcie.

    Wahadło aborcyjne to jeden z najczęstszych argumentów używanych przez ludzi, którzy protestują przeciwko prawnemu zwiększeniu obrony życia. Zasada ma być taka: jeśli ruszymy coś w ustawie aborcyjnej, do władzy dojdzie lewica i zmieni ją w drugą stronę, więc efekt będzie odwrotny od zamierzonego.

    Dotychczas w Polsce coś takiego się nie zdarzyło. Mieliśmy już kilka prób zwiększenia prawnej ochrony życia i nie doprowadziło to do odbicia wahadła i zmiany przepisów na niekorzyść poczętych dzieci. Próby zmniejszenia ochrony życia podejmowane czasem przez lewicę też nie sprawiły, że swoje postulaty zrealizowali przeciwnicy aborcji.

    Poza Polską także łatwo znaleźć kraje, w których wahadło ewidentnie nie działa. Przykładem może być Hiszpania. Za rządów José Luisa Zapatero wprowadzono tam aborcję na życzenie nawet dla nieletnich. Nie zmieniło się to do dziś, choć już od 6 lat rządzi tam centroprawica. Nowemu rządowi udało się osiągnąć jedynie tyle, że teraz nieletnia ciężarna musi zanieść lekarzowi zgodę rodziców, ale aborcja na życzenie cały czas jest możliwa. Państw, w których aborcja jest zakazana, jest w tej chwili niewiele, ale np. w Salwadorze takie przepisy obowiązują od blisko 20 lat. Pomimo nacisków z zagranicy malutki środkowoamerykański kraj nie zmniejsza ochrony swoich nienarodzonych obywateli.

    Moja propozycja jest prosta: rozstrzygnijmy to. Jeśli wahadło naprawdę istnieje, to po prostu je widać. Proszę o konkretne przykłady. Podajcie je w komentarzach, albo napiszcie na mojego mejla. Wymieńcie kraj i czasy (najlepiej konkretne lata) i opiszcie krótko sytuację. Zbiorę odpowiedzi i omówię je w następnym felietonie.

    Podkreślam, chodzi o wahadło. Nie o sytuację, kiedy konserwatyści rządzili przez 20 lat, a potem do władzy doszła lewica i wprowadziła swoje porządki, ale o taką, gdy zmiana ustawy spowodowała, że zmieniono ją w odwrotną stronę. Naprawdę widzieliście coś takiego?

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • jurek
      06.02.2017 13:07
      Dywagacje na temat wahadła sa trochę teoretyczne bo od czasu wprowadzenia "kompromisu" aborcyjnego - 20 lat temu zmian prawnych w sprawie nie było. Wprowadżcie (pisze to do PIS i zwolenników) proponowane przez siebie radykalne zmiany to się przekonace za kilka lat. Tylko rzeczywistośc może zweryfikować czy to wahadło jest/będzie czy też nie.
    • Gość
      06.02.2017 16:35
      Efekt wahadła aborcyjnego mógłby zadziałać w przypadku, gdyby rządzący wbrew wartościom wyznawanym przez większość społeczeństwu wprowadzili aborcję na życzenie, albo wbrew większości wprowadziły karę śmierci za aborcję. Takie skrajne postawienie sprawy spowodowało by, że w najbliższych wyborach ludzie o poglądach centrowych poparli by opozycję, która by przegięła w druga stronę tak zwane wahadło.
      Tyle, że:
      1. Ten efekt mógłby zadziałać, gdyby władza robiła na złość obywatelom. Gdyby zaostrzenie ochrony życia wynikało ze zmiany przekonań obywateli, to efekt wahadła by nie nastąpił. Taka zmiana postaw na korzyść ochrony życia w Polsce nastąpiła. W jakim stopniu, to inna sprawa.
      2. Może zaistnieć efekt adaptacji. Jeżeli aborcja jest w jakimś kraju „na żądanie”, to ludzie po pewnym czasie zaczynają traktować to jako coś naturalnego. Jeżeli jest zabroniona, to też może nastąpić efekt edukacyjny. W tym wypadku pozytywny.

      Pewnie może by znaleźć jeszcze wiele innych teorii. Pytanie co się chce zrobić. Uzasadnienie zawsze się znajdzie.

    • Gość
      07.02.2017 12:19
      Panie Redaktorze, najlepszy przykład to Irlandia, która przez wiele lat była rządzona przez opcję bardzo konserwatywną (porównywalną do polskiego PiS). W kilka lat po dojściu do władzy środowisk liberalnych uchwalono prawo zezwalające na aborcje. Warto zwrócić też uwagę na to, że nie tak dawno Irlandczycy w referendum opowiedzieli się za regulacjami dot. związków partnerskich, które są jedne z najbardziej liberalnych w Europie. Pana pytanie jest niewłaściwe. Problem w tym, że wartości chrześcijańskich nie da się narzucić ludziom siłą przez prawne zakazy albo nakazy. Tak samo jak nie da się zmusić drugiej osoby do miłości.
    • Gość
      05.03.2017 17:00
      Przykładem wahadła mogą być zmiany prawne odn. aborcji w Rosji: 1920, 1936, 1955, być może teraz.
      Ale to trzeba lepiej znać historię niż zna pani w sejmie z Ordo Iuris.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół