• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Wiara made in China

    Ludwika Kopytowska Ludwika Kopytowska

    dodane 01.08.2016 14:57

    Jako uczestnik Światowych Dni Młodzieży miałam niesamowitą okazję, aby nie tylko nakarmić się duchowo, ale także aby poznać młodych wiernych Chrystusowi z innych krajów. Na przykład z Chin.

    Wracaliśmy z Brzegów po Mszy św. rozesłania. Deszcz lał nieprzerwanie od jakiegoś czasu, a na drodze, którą szliśmy, zrobiły się już małe potoki, w których brodziliśmy, bo inaczej nie dało się przejść. I gdzieś pomiędzy jednym oberwaniem chmury a drugim, w chwili wytchnienia, spotkaliśmy po drodze trójkę młodych Chińczyków. Dwie dziewczyny, jeden chłopak. Mogli mieć nie więcej niż 18 lat. Skromni, cisi, pokorni i z uśmiechem. Wymienili się z nami pamiątkami, a potem wdaliśmy się z nimi w rozmowę.

    Zapytałam wprost, czy nie bali się tu przyjechać? Przecież słyszeli na pewno tę historię, jak 50 osób udających się na Światowe Dni Młodzieży władze chińskie cofnęły wprost z samolotu, długo przesłuchiwały, a następnie rozesłały do domów. Wiedzieli też pewnie o chińskich szpiegach, którzy mieli przybyć do Krakowa, aby śledzić swoich rodaków. Dziewczyna, z którą rozmawiałam, pokiwała głową i uśmiechnęła się delikatnie. "Ale my ufamy Panu Bogu."

    Właśnie dla takich spotkań warto było przyjechać na ŚDM. Cała nasza grupka poczuła się zawstydzona ich wiarą. Bo nam, w przeciwieństwie do nich, nie grozi więzienie za odmawianie modlitw w miejscu publicznym. Nie grozi śmierć za chodzenie do kościoła, za uczęszczanie na Mszę św. Nikt nas tutaj w Polsce nie prześladuje, a przynajmniej nie tak jak w Chinach. Wiara w naszym kraju wbrew medialnym pogłoskom ma się bardzo dobrze, a po Światowych Dniach Młodzieży ma się wręcz rewelacyjnie. I będzie jeszcze lepiej, jak już te wszystkie emocje spłyną do głębi naszych serc i osiądą tam na dobre.

    Co mogłam zrobić dla tych biednych Chińczyków? Pobłogosławiłam ich. Pomodliłam się za nich. Jak redakcyjny kolega Marcin Jakimowicz, również ja zachęcam wszystkich do modlitwy. Za Chińczyków, za Syryjczyków i za tych wszystkich, którzy są prześladowani za wiarę w Jezusa. Oni ufają Bożemu miłosierdziu. Bądźmy więc dla nich odbiciem tego miłosierdzia i pomóżmy im, jak umiemy najlepiej. Niech wyjdzie z Polski ta iskra miłosierdzia i zapali cały świat Bożą miłością.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • klama
      01.08.2016 17:08
      Błogosławić to dobrze życzyć
    • gut
      01.08.2016 17:53

      >Wiara made in China.< :-D Dobre to! ;) Ja materiał o  sytuacji katolików z Chin czytałem z gosc.pl. ;)) Przyłączam się do modlitwy! ;) Podobało mi się też to, co powiedział i dał do zrozumienia dominikanin Norbert Kuczko Pani Katarzynie Olubińskiej TVN, że >istotą Chrześcijaństwa jest Zmartwychwstanie< i to na ŚDM w Krakowie można było zobaczyć i doświadczyć, czy to co, też mówił w podobnym tonie - ks. Waledmar Cisło Panu Łukaszowi Jedlińskiemu TVN24. ;)

      >> Benedici il Signore anima mia
      link:

      https://www.youtube.com/watch?v=V_QY55bTrkc

      > Miłych, słonecznych wakacji Redakcji gosc.pl życzę! ;)))

      >> Wheel of Musical Impressions with Céline Dion
      link:

      https://www.youtube.com/watch?v=hFDHryC6Vwg

      >> Red Hot Chili Peppers Carpool Karaoke
      link:

      https://www.youtube.com/watch?v=cfudXO_vzWk

      >> Schiller & Moya Brennan - Falling
      link:

      https://www.youtube.com/watch?v=IDKLXsz5nT0

    • gut
      01.08.2016 19:18
      Małe advocem: Podobało mi się świadectwo chłopaka z innego kraju co mieszka teraz w Krakowie w Tv. Trwam z okazji ŚDM Kraków, on czytał prośbę podczas Mszy św. w niedzielę. Fajny jest. ;)))
    • paulus
      02.08.2016 19:38
      czyn z wiara a sie stanie...

      ..." a faryzeusze gdy pytali jeden drugiego ..jak moze odpuszczac grzechy...rzekl...zebyscie wiedzieli ,ze syn Bozy ma ta moc mowie ci ..wstan i wes swe loze..i zaras wstal..a dziwili sie wszyscy...

      Mozna komus zyczyc dobrze...blogoslawiac go...
      a stanie sie gdy Bog zechce i pozna twa dobroc...

      Stare przyslowie mowi ...jak Pan Bog dopusci to i z kija wypusci...

      bo nie tylko nalezy blogoslawic ..ale przedewszystkim nikomu nie mozna zlorzeczyc...!

      A co sie dotyczy nie tylko Chinczykow,Syryjczykow jak i innych mocno trwajacych na drodze do Boga...czy powinni sie czegos bac.... najwyzej zajdziemy do niego szybciej...

      Szczesc Boze.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół