• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Ostatnia szansa Wałęsy

    Jerzy Bukowski

    dodane 18.02.2016 18:44

    Przebywając z dala od Polski w momencie ostatecznego potwierdzenia jego długoletniej i owocnej współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa PRL Lech Wałęsa ma okazję spokojnie i poważnie zastanowić się nad tym, co zrobi po powrocie do kraju.

    A staje przed ostatnią szansą odważnego przyznania się do tego, co dotychczas zdecydowanie odrzucał, grożąc swoim adwersarzom sądami, wyśmiewając i obrażając ich, a także szerząc kłamstwa nie tylko o sobie, ale także o najnowszej historii Polski.

    Jeżeli były przewodniczący „Solidarności” i Prezydent RP zachował jeszcze resztki honoru, powinien szczerze opowiedzieć o całym swoim uwikłaniu w kontakty z bezpieką oraz o ich konsekwencjach zarówno w czasie strajku w sierpniu 1980 roku, jak w stanie wojennym, przy Okrągłym Stole i po objęciu najważniejszego urzędu w państwie.

    Nawet jeżeli wyznawał starą zasadę „pacta sunt servanda” i naiwnie uwierzył komunistycznym partnerom rozmów w Magdalence oraz w „Zawracie”, że w zamian za nierozliczenie ich oni nie ujawnią jego wstydliwej przeszłości, to teraz ma już pewność, że druga strona nie dochowała swoich zobowiązań, a więc i jego nie wiążą już tamte umowy.

    Gdyby zechciał skorzystać z tej szansy, być może sporą część naszych najnowszych dziejów trzeba byłoby napisać na nowo, a przynajmniej znacznie zmienić ich obraz zbudowany na fundamentach porozumień komunistów z tzw. konstruktywną opozycją z końca lat 80., których symbolem stała się taktyka grubej kreski.

    Lepsze chyba jednak to niż dalsza obrona tego, czego obronić się nie da. Może przed powrotem do Gdańska Lech Wałęsa dogłębnie przemyśli tę sprawę i poważnie zastanowi się nad radykalną zmianą metody, jaką stosuje od lat w obliczu ujawnianych o nim faktów, które nie przynoszą chluby jednemu z najbardziej znanych Polaków na świecie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    Reklama



    • N.
      20.02.2016 11:24
      Jestem zażenowana tymi ostatnimi artykułami Gościu Niedzielnym na temat sprawy TW Bolka i postaci P.Wałęsy. Artykuły te mają charakter osądzanie człowieka, czytam je ze smutkiem, obyście nie mieli na sumieniu grzechu zniszczenia człowieka. Takie osądzanie nie przystoi żadnemu katolikowi ani prasie katolickiej. Zamiast osądzać należy się pomodlić za niego, bo z pewnością ten człowiek czuje się bardzo zaszczuty - a osiągnięcia jego dla Polski są tak czy inaczej wielkie i niezapomniane i będą je pamiętały pokolenia. Wiadomo, że demokracja w Polsce rodziła się w wielkich bólach, jakie to wogóle teraz ma znaczenie czy współpracował czy nie? Żadnego. Dla Polski tak czy inaczej zrobił bardzo, bardzo wiele. Więcej obiektywizmu drodzy redaktorzy.
    • cytat
      20.02.2016 17:06
      Wszystkim opluwającym dzisiaj historię mojej ojczyzny – mojego kraju w którym się urodziłem (PRL) i w którym dzisiaj żyję i żyją moje dzieci (RP lub IV RP) mówię: odczepcie się od Wałęsy!!! Nieudacznicy nie zazdrośćcie Lechowi Wałęsie pieniędzy, chwały, nagrody Nobla i lotniska jego imienia - przecież PRL bardzo Was uwierał – kończyliście tam bezpłatnie szkoły i jeździliście na bezpłatne wczasy pod gruszą, dostaliście za pół darmo domy i mieszkania, a chcieliście kapitalizmu i wolnego rynku to go macie. Przeszkadzały Wam w PRL podsłuchiwane rozmowy telefoniczne, a dzisiaj kiedy rządzicie wprowadziliście powszechną i totalną inwigilację każdego obywatela. Można powiedzieć, że wszyscy, którzy brali udział w Magdalence i Okrągłym Stole to zdrajcy – dogadali się, zawarli pakt z władzą, która trzymała ich na pasku, ale czy to była zdrada??? Pokojowe przekazanie władzy może musiało właśnie tak się odbyć i nie było innego wyjścia. Dla mnie zdrajcy to Ci, którzy zadłużyli ten kraj, roztrwonili majątek narodowy, sprzedali za złotówkę polskie fabryki i banki, a nie zrobili tego tzw. komuniści – oni budowali, a styropianowcy rozkradli… Odczepcie się nieudacznicy od Wałęsy…
    • hrabia
      20.02.2016 19:21
      Teczka Walesy prawdziwa a teczka Kaczynskiego sfalszowana. A moze odwrotnie?
    • BeatryczeKlempa
      22.02.2016 07:51
      Ten, który "13 grudnia spał do południa", który pisał w zaciszu żoliborskiej willi, przyznanej jego rodzicom w czasach stalinowskich, doktorat, w którym odwoływał się do nauki marksizmu-leninizmu, ten, który ośmiela się bezczelnie dzielić Polaków na sort gorszy i lepszy, który swoja partię oparł na pogrobowcach PZPR - ten osobnik ma teraz czelność rozkręcać histeryczną zajadłość przeciwko człowiekowi, który dla wszystkich Polaków w latach 80-tych przez swą niezłomność był głównym oparciem i źródłem nadziei.

      a "ciemny pisowski lud" to kupuje i pławi się w złych emocjach.

      nie ma lepszego dowodu na to, że PiS jest ugrupowaniem polskiego motłochu.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół