Papież: Nie każda miłość pochodzi od Boga

dodane 08.01.2016 18:20

RADIO WATYKAŃSKIE |

Bóg (...) kocha bez względu na to, jak wielkimi bylibyśmy grzesznikami - mówił Franciszek w Domu św. Marty.

Papież: Nie każda miłość pochodzi od Boga   GIORGIO ONORATI /PAP/EPA Papież Franciszek

Nie każda miłość pochodzi od Boga, ale Bóg jest prawdziwą miłością. Te słowa, inspirowane dzisiejszą liturgią, stały się kanwą homilii Ojca Świętego na porannej Eucharystii w papieskiej rezydencji. Bóg – mówił Franciszek w kaplicy Domu św. Marty – kocha zawsze, kocha pierwszy, bez względu na to, jak wielkimi bylibyśmy grzesznikami.

Papież zwrócił uwagę, że słowa takie jak miłość czy współczucie inaczej są rozumiane przez Boga, a inaczej przez ludzi. Nawiązał tym samym do pierwszego czytania, w którym Jan Apostoł podejmuje refleksję nad miłością Boga i bliźniego. Miłość jest piękna ze swej natury, pięknie jest kochać – przyznał Papież – ale szczera miłość umacnia się i wzrasta w darze z własnego życia.

„Tego słowa miłość używa się tak często, że kiedy się je wypowiada, nie wiadomo już, co dokładnie oznacza. Czym jest miłość? Niekiedy myślimy o miłości z seriali. Nie, to nie wydaje się być miłością. Miłością może się wydawać entuzjazm dla jakiejś osoby, który z czasem gaśnie. Skąd pochodzi prawdziwa miłość? «Każdy, kto miłuje – mówi Jan – narodził się z Boga (...), bo Bóg jest miłością». Nie mówi: «Każda miłość jest Bogiem», ale «Bóg jest miłością»”.

Franciszek zaznaczył, że Jan wskazuje też na inną cechę miłości Boga: On pierwszy umiłował. Świadectwem tego jest scena rozmnożenia chlebów, o której mówi dzisiejsza Ewangelia. Jezus patrzy na tłum i ogarnia Go litość. Nie jest to jedynie zwykły żal nad kimś. U Jezusa bowiem miłość do ludzi prowadzi do tego, że za nich cierpi, angażuje się w ich życie.

Mówiąc o miłości Boga, która nigdy nie jest wtórna względem miłości człowieka, Papież zauważył, że można by wyliczyć wiele przykładów takiej miłości. Sam wspomniał o Zacheuszu, Natanaelu i synu marnotrawnym.

„Kiedy leży nam coś na sercu i chcemy prosić Pana Boga o przebaczenie, On na nas czeka, by udzielić nam przebaczenia. O to też chodzi po trosze w tym Roku Miłosierdzia: abyśmy wiedzieli, że Pan na nas czeka, na każdego z nas. Po co? Aby nas objąć. Tylko tyle. By nam powiedzieć: «Synu, córko, kocham cię. Dla ciebie pozwoliłem ukrzyżować mego Syna. To jest cena mojej miłości. Oto dar miłości»”.

Franciszek podkreślił, że zawsze powinniśmy być pewni tego, iż Pan na mnie czeka, chce abym otworzył drzwi mego serca. A jeśli pojawiają się skrupuły, czy jestem godzien Bożej miłości, to tym lepiej, bo On oczekuje nas takich, jakimi jesteśmy, a nie takich, jakimi powinniśmy być.

„Trzeba iść do Pana i powiedzieć Mu: «Ale Ty wiesz, Panie, że Cię kocham». Albo, jeśli tego nie potrafię, to powiedzieć tak: «Ty wiesz, Panie, że chciałbym Cię kochać, ale jestem tak wielkim grzesznikiem, tak wielką grzesznicą». A On uczyni ci to samo, co marnotrawnemu synowi, który roztrwonił na rozpuście wszystkie pieniądze: nie pozwoli ci dokończyć tego, co mówisz. Uciszy cię w swych objęciach, w objęciach Bożej miłości”.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI | DOM ŚW. MARTY, PAPIEŻ

Przeczytaj komentarze | 6 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 kam 26.02.2016 16:32
Niezalogowany użytkownik Jest rok miłosierdzia, kochajmy i wybaczajmy.....teraz potrzeba nam rozeznania w sprawie L. Wałęsy. To wielki człowiek, mimo słabości. Od niego wszystko się zaczęło.....
Plusów: 1 Maluczki 09.01.2016 16:31
Niezalogowany użytkownik Są dwa rodzaje miłości na tym świecie:
Miłość ziemska (ta ogólna), jest to akt woli osoby stałego postępowania sprawiedliwie, a ponadto bycia miłosiernym. Miłosiernym, tzn dawać ze swojego potrzebującemu.
Miłość niebiańska, która przybiera postać najpierw miłości oblubieńczej, a po współżyciu płciowym oblubieńców, przeradza się w miłość małżeńską. Miłość ta jest darem Boga dla ludzi, aby życie ludzkie rozpoczynało się w miłości niebiańskiej i aby ludzie na tym świecie mieli przedsmak Nieba.
Obie te miłości pochodzą od Boga w Trójcy Świętej Jedynego i innych nie ma.
Pierwsza pośrednio, bo bez uznania Boga w Trójcy Świętej Jedynego nie można być sprawiedliwym, a druga bezpośrednio, jako dar za wybranie miłości tej ziemskiej.
Ludziom myli się pożądanie i przyjemność z miłością, ale one są sprawą cielesną, a miłość jest sprawą ducha.
Materialiści nie są zdolni do miłości, bo oni odrzucają sprawy ducha.
Do miłości zdolni są tylko i wyłącznie chrześcijanie!
Plusów: 0 Król Dawid 09.01.2016 16:05
Niezalogowany użytkownik Red. Żakowski na proteście KOT ws. mediów publicznych manipulował słowami papieża. Rozróżenia którego dokonał Franciszek na grzeszników i niemoralnych nie można w ustach red. Żakowskiego nazwać inaczej niż psychomanipulacją. To nie jest presja na rząd, to jest kpina z Kościoła w żywe oczy. KOD to ludzie pogubieni i bezrefleksyjni, którzy nie wiedzą za kim idą i kogo słuchają. Owszem, kochamy Kwaśniewskich, Tusków i innych. Tylko pytanie czy oni nas kochają. Moralność jest jedna dla wszystkich. Relatywizm wykrzywia prostą drogę.
Plusów: 0 nieta 09.01.2016 09:54
Niezalogowany użytkownik "Wszystko to, co się dzieje - mawiała pewna dusza wybrana - jest dla mnie posłańcem nieskończonej miłości Boga względem mojej duszy" (S. Elżbieta od Trójcy Świętej).

Dusze te w wydarzeniach nie widzą jedynie działania stworzeń, tj. przyczyn drugich, np. tej osoby, która im sprawia przykrość , czy innej niechętnej czyniącej im źle. ,, Ponad" tymi osobami widzą swego Boga, który dozwalając działać stworzeniom niedoskonałym , daje im okazję do wykonania aktu cnoty , może nawet heroicznej i wzywa skutecznie do jego spełnienia.

Dusza wiary żyje więcej z Bogiem niż ze stworzeniami, więcej z Przyczyną pierwszą niż z przyczynami drugimi."

Źródło " Na drogach życia duchowego" o. Gabriel k.b. Wydawnictwo O.O.Karmelitów Bosych Kraków, ul. Rakowicka 18

wszystkie komentarze >