• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • NSA: Kasacja ws. odnotowania apostazji

    PAP

    dodane 05.11.2015 14:17

    Naczelny Sąd Administracyjny chce przeanalizować wszystkie aspekty sprawy decyzji GIODO nakazującej proboszczowi odnotowanie apostazji w księdze chrztu. Tym samym w czwartek sąd odroczył - mniej więcej na trzy miesiące - rozpoznanie kasacji w tej sprawie.

    "Wiadomo, że były inne sprawy administracyjne związane z kwestią decyzji GIODO w takich sprawach, na które wskazano podczas dzisiejszej rozprawy. Trzeba dokonać ich przeglądu oraz analizy złożonych na rozprawie dokumentów. W związku z tym konieczne jest odroczenie rozprawy, nowy termin będzie za około dwa lub trzy miesiące" - wskazała sędzia Małgorzata Pocztarek.

    Dopuszczone do udziału w rozprawie Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów zawnioskowało natomiast o przekazanie kwestii prawnych wiążących się z tą sprawą do rozstrzygnięcia w formie uchwały przez poszerzony skład siedmiu sędziów NSA. "Chodziłoby o rozstrzygnięcie zakresu uprawnień GIODO w odniesieniu do prowadzonych przez związki wyznaniowe baz danych osobowych i programów komputerowych służących do przetwarzania tych danych" - powiedział PAP przedstawiciel stowarzyszenia Maciej Psyk.

    W sierpniu zeszłego roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję GIODO nakazującą proboszczowi odnotowanie apostazji w księdze chrztu. Rozstrzygnięcie zapadło w sprawie skargi proboszcza, która trafiła do sądu.

    Sprawa wynikła na kanwie wniosku kobiety, która domaga się sprostowania jej danych w parafialnej księdze chrztu, ponieważ złożyła pisemne oświadczenie, że występuje z Kościoła katolickiego. Wniosła ona do GIODO, by nakazał proboszczowi wydanie takiego sprostowania.

    Początkowo, w październiku 2012 r., GIODO umorzył postępowanie. Jednak po tym, jak w 2013 r. sądy administracyjne zmieniły linię orzeczniczą w sprawach apostatów, w styczniu 2014 r. GIODO nakazał umieszczenie w księdze adnotacji o wystąpieniu kobiety z Kościoła.

    Decyzję GIODO zaskarżył tym razem proboszcz parafii, w której znajduje się księga z danymi kobiety. Proboszcz argumentował, że Generalny Inspektor nie powinien ingerować w sferę wyznaniową, bo to jest naruszenie konstytucji, konkordatu i zasady rozdziału Kościoła od państwa.

    W sierpniu zeszłego roku WSA uchylił decyzję GIODO i stwierdził, że nie podlega ona wykonaniu. W ocenie tego sądu Generalny Inspektor nie zbadał do końca sprawy, bowiem nie sprawdził, czy wnioskodawczyni dopełniła procedur wskazanych przez Kościół. Zgodnie z nimi apostazji dokonuje się w parafii, w obecności dwóch świadków i proboszcza. Kobieta zaś przyznała, że zignorowała kościelny tryb postępowania. Od zeszłorocznego wyroku WSA kasację złożył GIODO.

    "Najistotniejszą kwestią jest rozstrzygnięcie, czy oceny skuteczności oświadczenia o apostazji powinniśmy dokonywać w oparciu o przepisy powszechnie obowiązujące, czy też wewnętrzne przepisy Kościoła" - mówił w czwartek reprezentujący GIODO mec. Michał Bałdyga.

    W rozmowie z PAP dodał, że dotychczasowa linia orzecznicza wskazuje, iż oświadczenie woli - w świetle prawa świeckiego - jest wystarczające do wystąpienia ze związku wyznaniowego. Dlatego GIODO uznając, że takie oświadczenie zostało prawidłowo złożone, nakazał proboszczowi odnotowanie apostazji. Dokonywanie dalszych ustaleń w tej sprawie - jak wskazał - musiałoby się już opierać na przepisach prawa kościelnego, a nie powszechnego.

    W październiku 2013 r. NSA wydał serię orzeczeń, w których uznał, że GIODO nie może z góry umarzać postępowań w sprawie osób, które domagają się wpisu w księdze parafialnej o tym, że wystąpiły z Kościoła. GIODO powinien najpierw ocenić, czy takie osoby skutecznie wystąpiły z Kościoła - uznał sąd.

    Sędzia Małgorzata Jaśkowska mówiła wtedy w uzasadnieniu, że "stosunki między związkiem wyznaniowym a państwem regulowane są na zasadach poszanowania ich autonomii oraz wzajemnej niezależności", ale - jak dodała - "związki wyznaniowe podlegają jednak przepisom prawa powszechnego". Dlatego - jak wyjaśniła sędzia - wystąpienie z Kościoła katolickiego powinno być rozpatrywane na gruncie prawa powszechnego, ponieważ dotyczy wolności sumienia i wyznania oraz danych osobowych.

    «« | « | 1 | » | »»

    TAGI: APOSTAZJA

    Wybrane dla Ciebie

    • filemon
      05.11.2015 15:37
      a jak skutecznie stwierdzić wstąpienie do kk kilkumiesięcznego dziecka nie mającego prawa decydowania o własnym losie? Dlaczego muszę udowadniać że występuje z kk skoro nigdy świadomie do niego nie wstępowałam, jedynie ulegałam nakazom rodziny?
    • Marek_Kacz
      05.11.2015 21:53

      Opi­sany Instruk­cją KEP akt apo­sta­zji sta­nowi odstęp­stwo od wiary, ale nie realną utratę człon­ko­stwa w rozu­mie­niu aktu­al­nie obo­wią­zu­ją­cego prawa kano­nicz­nego. Na grun­cie fak­tów potwier­dza to ISKK zali­cza­niem wszyst­kich apo­sta­tów do grona człon­ków Kościoła w sta­ty­sty­kach. Potwier­dze­nie tego faktu znaj­duje się m.in. w aktach toczą­cego się postę­po­wa­nia DOLiS 440–51/15. Przy­pi­sy­wa­nie zatem tej pro­ce­du­rze skutku utraty człon­ko­stwa inter­pre­ta­cją prawa kano­nicz­nego, doko­naną przez WSA, jest bez­prawną inge­ren­cją w prze­strzeń zagwa­ran­to­wa­nej Kon­kor­da­tem auto­no­mii Kościoła. Bez­pod­stawne jest też żąda­nie sto­so­wa­nia tej pro­ce­dury uza­sad­niane przez WSA koniecz­no­ścią docho­wa­nia szcze­gól­nej formy – czyn­no­ści praw­nej o cha­rak­te­rze pew­nym, skoro reali­za­cja skut­ków nastę­puje wyłącz­nie w sfe­rze regu­lo­wa­nej prze­pi­sami prawa powszech­nie obo­wią­zu­ją­cego. Kościelni praw­nicy, w podob­nych postę­po­wa­niach, twier­dzą, że nawią­zy­wana aktem chrztu „rela­cja oby­wa­tel — kościół nie jest sto­sun­kiem praw­nym”. Nie spo­sób się z tym nie zgo­dzić, wobec braku zdol­no­ści do czyn­no­ści praw­nych przy­szłego członka wspól­noty w zde­cy­do­wa­nej więk­szo­ści przy­pad­ków. Jaki jest zatem powód do sto­so­wa­nia szcze­gól­nej formy w celu roz­wią­za­nia nie­na­wią­za­nego sto­sunku prawnego?
      Na zakoń­cze­nie kilka uwag doty­czą­cych kry­te­riów okre­śla­nia zbio­rów osób nale­żą­cych i nie­na­le­żą­cych do związku wyzna­nio­wego. Wydaje się, że to związki wyzna­niowe powinny być zobo­wią­zane do udo­ku­men­to­wa­nia świa­do­mego wyboru przy­na­leż­no­ści i dopiero na tej pod­sta­wie mieć prawo do wyłą­cze­nia okre­ślo­nego zbioru spod upraw­nień kon­tro­l­nych. Zasto­so­wa­nie kry­te­riów dok­try­nal­nych wyłą­cza w więk­szo­ści przy­pad­ków świa­domą zgodę zain­te­re­so­wa­nego, a nie­kiedy wręcz świa­do­mość umiesz­cze­nia danych w kon­kret­nym zbio­rze. Kon­sty­tu­cyjna zasada rów­no­praw­nego trak­to­wa­nia wyznań zezwoli np. w opar­ciu o dok­trynę islamu na wyłą­cze­nie spod kon­troli zbioru na pod­sta­wie twier­dze­nia, iż zawiera wyłącz­nie dane osób „poczę­tych z muzuł­ma­nina”. Bez­wa­run­kowe sto­so­wa­nie wyłącz­nie kry­te­riów dok­try­nal­nych do defi­nio­wa­nia zbio­rów danych osób nale­żą­cych do związku wyzna­nio­wego, pro­wa­dzi do inter­pre­ta­cji wyłą­cze­nia, opi­sa­nego w art. 43 U.o.d.o., wykra­cza­ją­cej poza gra­nice okre­ślone wymo­gami zgod­no­ści z unor­mo­wa­niami wspól­no­to­wymi. Na tej pod­sta­wie żąda­nie wyłą­cze­nia księgi ochrzczo­nych spod kontrolno-nakazowych upraw­nień GIODO, jako „z defi­ni­cji dok­tryny” zawie­ra­ją­cej dane osób nale­żą­cych do Kościoła, należy uznać także za niedopuszczalne.
      WSA wyda­nym roz­strzy­gnię­ciem (oraz kolej­nymi) usi­łuje przede wszyst­kim speł­nić ocze­ki­wa­nia Kon­fe­ren­cji Epi­sko­patu Pol­ski, zmie­rza­jące do zacho­wa­nia kon­troli nad for­mal­nym odpły­wem wier­nych. Reali­za­cja tych ocze­ki­wań ogra­ni­cza jed­nak w spo­sób istotny rolę pań­stwa w „zapew­nie­niu wol­no­ści i praw czło­wieka i oby­wa­tela” (art. 5 Kon­sty­tu­cji), pod­wa­ża­jąc tym samym jego suwe­ren­ność, a jak stwier­dził NSA (I OSK 1828/12 z dn. 24.10.2013 r.), odno­sząc się do auto­no­mii związ­ków wyzna­nio­wych: „Auto­no­mia nie może być jed­nak rozu­miana jako pozba­wie­nie pań­stwa jego imma­nent­nej cechy, jaką jest suwerenność.”
      Wysoki Sądzie! Doko­na­nie żąda­nej adno­ta­cji w księ­dze chrztów jest zgodne z pra­wem i moż­liwe, bez naru­sza­nia jej struk­tury, czy usu­wa­nia fak­tów, czego dowo­dzą liczne przy­kłady mniej lub bar­dziej dobro­wol­nej reali­za­cji. Nie ogra­ni­cza to w żad­nej mie­rze prawa Kościoła do wła­snej inter­pre­ta­cji skut­ków, na potrzeby reli­gijne. Jeśli nawet te skutki są różne — w zależ­no­ści od pro­ce­dur — można adno­ta­cję „For­mal­nym aktem wystą­piła..” ozna­czyć np. przy­pi­sem — „nie­ka­no­nicz­nie”. Może pora zakoń­czyć kil­ku­letni kon­flikt o to, podob­nie jak moje znacz­nie kró­cej trwa­jące wystąpienie.
      Wysoki Sądzie! Pro­szę o uwzględ­nie­nie zarzu­tów skargi kasa­cyj­nej GIODO i uchy­le­nie zaskar­żo­nego wyroku WSA, zgod­nie z tre­ścią jej żądań.
    • Marek_Kacz
      05.11.2015 21:54
      A oto stanowisko kobiety, której sprawa ta dotyczy:
      Wysoki Sądzie!
      Postę­po­wa­nia tego typu toczą się od kilku lat. W 2013 r. NSA roz­pa­trzył sze­reg skarg kasa­cyj­nych, doty­czą­cych ich uma­rza­nia z powodu domnie­ma­nego braku kogni­cji GIODO. Pra­wi­dłowa inter­pre­ta­cja zapi­sów art. 43 ust. 2 U.o.d.o. „przy­wró­ciła” orga­nowi peł­nię usta­wo­wych kom­pe­ten­cji w postę­po­wa­niach doty­czą­cych osób nie­na­le­żą­cych do związ­ków wyzna­nio­wych. NSA wska­zał także, że na potrzeby postę­po­wa­nia z zakresu ochrony danych oso­bo­wych organ zobo­wią­zany jest wła­sną decy­zją oce­nić przy­na­leż­ność skar­żą­cego w opar­ciu o fakty i prze­pisy prawa powszech­nie obo­wią­zu­ją­cego, bez inge­ro­wa­nia w ocenę jego sta­tusu na grun­cie wewnętrz­nych regu­la­cji związku wyznaniowego.
      Z ofi­cjal­nej infor­ma­cji (uzy­ska­nej w dro­dze dostępu do infor­ma­cji publicz­nej) wynika, że od grud­nia 2013 r. do końca stycz­nia br. na tej pod­sta­wie GIODO wydał 71 decy­zji naka­zu­ją­cych aktu­ali­za­cję danych w księ­gach chrztów. 41 z nich było wów­czas pra­wo­moc­nych, z czego 9 już wyko­na­nych, a pozo­stałe tra­fiły do postę­po­wa­nia egze­ku­cyj­nego. Przy­ta­czam te infor­ma­cje chcąc zwró­cić uwagę na szcze­gólne zna­cze­nie mają­cego zapaść roz­strzy­gnię­cia. Roz­pa­try­wana kasa­cja GIODO doty­czy bowiem pierw­szego z kilku wyro­ków WSA uchy­la­ją­cych takie nakazy, w przy­padku zaskar­że­nia przez zain­te­re­so­wa­nego pro­bosz­cza. Zaist­niała sytu­acja wymaga jed­no­znacz­nego upo­rząd­ko­wa­nia decy­zjami NSA, bowiem z jed­nej strony para­li­żuje pracę Biura GIODO, z dru­giej zaś naraża skar­żą­cych na wie­lo­let­nie procedury.
      Wra­ca­jąc do przed­miotu dzi­siej­szego postę­po­wa­nia — podzie­lam w pełni zarzuty skargi kasa­cyj­nej i pro­szę o jej uwzględ­nie­nie. Nie zamie­rzam powta­rzać jej szcze­gó­ło­wej argu­men­ta­cji opar­tej zresztą wprost na tezach NSA z przy­wo­ła­nych roz­strzy­gnięć. Chcę jed­nak zwró­cić uwagę na naru­sze­nie wyro­kiem WSA moich pod­sta­wo­wych, zagwa­ran­to­wa­nych Kon­sty­tu­cją praw. Oświad­cze­niem woli z dnia 14.06.2012 r. okre­śli­łam się jako osoba nie­na­le­żąca do Kościoła na grun­cie prze­pi­sów prawa powszech­nego, pro­sząc wyłącz­nie o reali­za­cję żądań doty­czą­cych prze­twa­rza­nie danych oso­bo­wych. Prawo do kon­tro­lo­wa­nia pro­ce­sów prze­twa­rza­nia wła­snych danych oraz prawo świa­do­mego decy­do­wa­nia o przy­na­leż­no­ści reli­gij­nej gwa­ran­tuje każ­demu Kon­sty­tu­cja – odpo­wied­nio w art. 51 i 53 ust. 2. Ocena skut­ków mojego aktu woli na grun­cie prawa kano­nicz­nego, na wewnętrzne potrzeby Kościoła pozo­staje jego auto­no­micz­nym pra­wem. Ana­lo­gicz­nie jed­nak, jak w przy­padku orze­cze­nia przez sąd powszechny roz­wodu mał­żeń­stwa, nie jest to pod­stawą do kwe­stio­no­wa­nia roz­strzy­gnięć kształ­to­wa­nych prze­pi­sami prawa powszech­nie obo­wią­zu­ją­cego. NSA, w przy­wo­ła­nych na wstę­pie orze­cze­niach, wie­lo­krot­nie akcen­to­wał brak pod­staw do cen­zu­ro­wa­nia poglą­dami dok­tryn związ­ków wyzna­nio­wych praw zagwa­ran­to­wa­nych Kon­sty­tu­cją, pod­kre­śla­jąc że auto­no­mia nie ozna­cza braku pod­le­ga­nia prze­pi­som prawa, m. in. w wyroku z dnia 18.10.2013 r. (I OSK 129/12) stwier­dza­jąc: „Pod­kre­śle­nia w tym miej­scu wymaga, iż nie jest rolą sądów admi­ni­stra­cyj­nych ani tym bar­dziej orga­nów admi­ni­stra­cyj­nych oce­nia­nie wewnętrz­nych regu­la­cji danego kościoła lub związku wyzna­nio­wego w zakre­sie np. sku­tecz­no­ści i wyma­gań usta­no­wio­nego — tymi wewnętrz­nymi prze­pi­sami — aktu apo­sta­zji. Jak wyżej wska­zano, zarówno kwe­stie zwią­zane z wstą­pie­niem jak i wystą­pie­niem z danego kościoła lub związku wyzna­nio­wego są ich sprawą wewnętrzną, o ile nie doty­kają upraw­nień lub obo­wiąz­ków danego pod­miotu o cha­rak­te­rze zewnętrz­nym, gwa­ran­to­wa­nych prze­pi­sami powszech­nie obo­wią­zu­ją­cego prawa. Z uwagi na to, że sprawa niniej­sza doty­czy ochrony danych oso­bo­wych oraz wol­no­ści sumie­nia i wyzna­nia, mamy w niej do czy­nie­nia z pod­sta­wo­wymi pra­wami oby­wa­tela, ulo­ko­wa­nymi w sfe­rze prawa powszech­nego. W kon­se­kwen­cji sprawa ta musi zostać oce­niona na grun­cie prze­pi­sów powszech­nie obo­wią­zu­ją­cych, tj. Kon­sty­tu­cji RP i ustaw.”
      Wyrok WSA opo­nuje takiemu sta­no­wi­sku, uza­leż­nia­jąc reali­za­cję moich praw od zadość­uczy­nie­nia żąda­niom pol­skich hie­rar­chów opi­sa­nym w Instruk­cji KEP z 2008 r. Wydaje się nawet, że WSA uza­leż­nia wyda­nie jakiej­kol­wiek decy­zji GIODO od speł­nie­nia tych żądań, skoro uchy­lił także, wydaną 18.10.2012 r. w I instan­cji decy­zję, uma­rza­jącą postę­po­wa­nie z powodu braku kognicji.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół