Jak najmniej zmienić

Rekonstrukcja rządu odbyła się według koalicyjnych parytetów i ma zapewnić kontynuację dotychczasowej polityki, która dała Zjednoczonej Prawicy sukces.

1m 12s

Konieczność zmian w rządzie wynika z tego, że pięcioro ministrów i czworo wiceministrów zdobyło mandaty do Parlamentu Europejskiego. Przed rekonstrukcją padały opinie, że nowi ministrowie mają dać energię i pozytywny impuls, a ich nominacje wskażą strategię Zjednoczonej Prawicy przed jesiennymi wyborami do Sejmu i Senatu. Spekulacje niezupełnie się sprawdziły, gdyż wyboru dokonano według innego klucza. Ponieważ w skład Rady Ministrów wchodzą trzy partie, zgodnie z umową koalicyjną Solidarna Polska i Porozumienie mają w rządzie po dwóch ministrów. Drugim kryterium jest kontynuacja pracy dotychczasowych ministrów, która przynosi PiS-owi sukcesy wyborcze. Nowo mianowani otwarcie to podkreślają. Trudno będzie im dorównać popularnością niektórym poprzednikom, np. minister pracy Elżbiecie Rafalskiej, która jest twarzą udanych programów społecznych rządu. Z pewnością jednak są to ludzie kompetentni. Trzecie kryterium to zapewnienie równowagi między różnymi grupami wewnątrz PiS-u i w relacjach z prezydentem. Choć wydaje się to skomplikowane, odbyło się bez problemów. Nowi ministrowie odebrali nominacje z rąk prezydenta 4 czerwca.

Dostęp do pełnej treści już od 12,90 zł za miesiąc

Skorzystaj z promocji tylko do Wielkanocy!

W subskrypcji otrzymujesz

  • Nieograniczony dostęp do:
    • wszystkich wydań on-line tygodnika „Gość Niedzielny”
    • wszystkich wydań on-line on-line magazynu „Gość Extra”
    • wszystkich wydań on-line magazynu „Historia Kościoła”
    • wszystkich wydań on-line miesięcznika „Mały Gość Niedzielny”
    • wszystkich płatnych treści publikowanych w portalu gosc.pl.
  • brak reklam na stronach;
  • Niespodzianki od redakcji.
Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »
oceń ten artykuł
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Bogumił Łoziński