• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Gospel, czyli radość

    Szymon Babuchowski

    |

    GN 32/2008

    dodane 08.08.2008 09:18

    Muzyka gospel przypomina, że chrześcijaństwo jest religią radości, religią pustego grobu.

    Pamiętam, jak trzy lata temu na scenę Górnośląskiego Centrum Kultury weszła czarnoskóra Cynthia Nunn w fantazyjnym kapeluszu. Wystarczyło, że otworzyła usta, a już cała widownia podniosła się z miejsc i zaczęła podrygiwać w rytm muzyki. Śpiewali także ci, którzy nie znali nut ani angielskiego. Po trzech dniach uczestnicy warsztatów GoGospel porwali kilkutysięczny tłum w katowickiej katedrze.

    Każdy chce radości
    Podobnie dzieje się w Osieku, niewielkiej miejscowości w Borach Tucholskich, gdzie co roku przybywa coraz więcej fanów muzyki gospel. Ostatnio było ich ok. 30 tysięcy. Skąd ta popularność nad Wisłą muzyki o „czarnych” korzeniach? – Gospel odpowiada na pragnienia ludzkiego serca – twierdzi ks. Zdzisław Ossowski, dyrektor festiwalu „Camp Meeting” w Osieku. – Każdy człowiek pragnie radości, chce słyszeć, że jest wieczny. Ta muzyka przypomina, że chrześcijaństwo jest religią pustego grobu. Pomysł stworzenia festiwalu narodził się 12 lat temu, dzięki spotkaniu z jednym z amerykańskich zespołów. – Zaczynaliśmy prawie od zera – wspomina ks. Ossowski – a dziś widzimy owoce: setki spowiadających się, nieraz po wielu latach, młodych ludzi. Słyszymy, jak mówią, że znaleźli Boga i swoje miejsce w Kościele; że na nowo weszli do rzeki chrztu. Nurt gospel wywodzi się z pieśni spirituals, które powstawały w Ameryce wśród czarnych niewolników.

    Były Dobrą Nowiną w złych czasach, mówiły o braterstwie, zapowiadały nadejście nowego, sprawiedliwego porządku społecznego. Na początku XX wieku pastor metodystyczny Charles Tindley, a za nim bluesman Andrew Dorsey, zaczęli łączyć te pieśni z tekstami nawiązującymi bezpośrednio do Biblii. Tak narodziła się nowa forma uwielbienia Pana Boga. Pochodzące z języka staroangielskiego słowo „gospel (godspell)” oznacza Dobrą Nowinę o zbawieniu w Jezusie Chrystusie. – Atmosfera, muzyka, a przede wszystkim słowo Boże, unoszą nas prosto do nieba – wyznaje Jola Gacka, studentka z Mysłowic, która kilka lat temu zafascynowała się gospel. – W takich chwilach nie wstydzę się płakać, nie boję się prosić innych o pomoc, o modlitwę. Dobra Nowina łączy śpiewających w jedną wielką rodzinę. Jola trafiła na warsztaty gospel w Krakowie dzięki reklamie, która dotarła na jej adres mailowy. – Zawsze ciekawiło mnie, jak to się dzieje, że zwykły śpiew może dawać tyle energii i pasji. Jak chór liczący prawie tysiąc osób może w dwa dni na-uczyć się całego repertuaru i wystąpić z rewelacyjnym koncertem. Postanowiłam pojechać i sprawdzić. Pojechała i… zakochała się. Nie tylko w muzyce: – Gospel to również sposób bycia. Postawa otwartości, dzielenia się radością – twierdzi.

    Woła nas Pan
    Oczywiście, można też mówić o pewnej modzie na gospel. Z pewnością „czarna” duchowość pociąga także dlatego, że jest dla Polaka nieco egzotyczna. Intryguje. Ale w ślad za pierwszą fascynacją idzie często autentyczna potrzeba pogłębienia tej duchowości. Dlatego w Osieku, oprócz warsztatów wokalnych, są także warsztaty egzegetyczne. – Omawiamy podstawowe znaki zawarte w pieśniach, objaśniamy np. znaczenie imienia Jezus czy krzyża – mówi ks. Zdzisław Ossowski. Warsztaty w Osieku rozpoczynają się w tym roku 12 sierpnia, a już trzy dni później posłuchamy festiwalowych koncertów. Pełny program znajduje się na stronie www.gospel-osiek.com.pl. Wielką atrakcją będzie z pewnością występ The Jackson Singers – znanej grupy wykonującej pieśni spirituals, gospel i muzykę czarnoamerykańską. Ich koncerty określane są mianem „śpiewających kazań” Szef festiwalu szczególnie poleca oratorium Ernesta Brylla i Włodzimierza Korcza „Woła nas Pan”, w którym wystąpią wybitne gwiazdy polskiej estrady: Alicja Majewska, Zbigniew Wodecki, Jacek Wójcicki, Ewa Uryga, Marek Bałata. Oratorium z elementami jazzu i rocka nawiązuje do najważniejszych wydarzeń życia Chrystusa i rzeczywistości współczesnego człowieka. – Spektakl odbywa się w plenerze, udział zapowiedział Ernest Bryll, będzie to więc duże wy darzenie – cieszy się ks. Zdzisław Ossowski.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół