• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Pijawki kłamią

    rozmowa z Januszem Korwinem-Mikke

    |

    GN 31/2010

    dodane 05.08.2010 07:59

    O podatkach, karze śmierci i nadętych głupkach z Januszem Korwinem-Mikke rozmawia Przemysław Kucharczak.

    Janusz Korwin-Mikke – prezes partii Wolność i Praworządność. Był posłem w latach 1991–1992, kierował Unią Polityki Realnej, z której wystąpił w zeszłym roku. 4 razy kandydował na urząd Prezydenta RP. Żonaty, ma sześcioro dzieci i siedmioro wnucząt

    Przemysław Kucharczak: Politycy PO zapowiadają podwyżkę podatków. Czym to się skończy?
    Janusz Korwin-Mikke: – Utratą przez PO zaufania jej wyborców.

    Coś jednak z chorą gospodarką zrobić trzeba.
    – Należy radykalnie obniżyć podatki. Zlikwidować wszystkie wydatki socjalne i radykalnie zmniejszyć administracyjne.

    Ale jak zbić do 40 mld zł deficyt budżetowy w przyszłym roku? Co zrobić z długiem publicznym, który przekroczył już 51 proc. PKB?
    – Jeżeli zlikwidujemy wydatki socjalne, to żadnego deficytu budżetowego nie będzie! Jeśli budżet to w zaokrągleniu 200 mld zł, to likwidacja tych wydatków oznacza wzbogacenie Polski o ok. 72 mld zł – bo ok. 40 proc. sum przechodzących przez budżet marnuje się.

    Ale kompletna likwidacja wydatków socjalnych nie uda się. Rząd zostałby zmieciony przez niezadowolenie społeczne.
    – Dlaczego???

    Na przykład górnicy przyjechaliby do Warszawy z łomami.
    – Dlaczego mieliby przyjechać? Przecież ich zarobki by wzrosły.

    Gdyby rząd wydłużył im wiek emerytalny, przyjechaliby. A inne grupy zawodowe też byłyby niezadowolone i odbiłoby się to na wynikach wyborów.
    – Nie! Człowiek woli zarobić 1500 zł więcej – i nie mieć emerytury w ogóle! Zakładam, że działaczy związków zawodowych (z działaczami „Kadry” na czele) od razu by się internowało. Proszę jednak pamiętać, że „działacz związkowy” ma tyle wspólnego z robotnikiem co feministka z kobietą, a krzesło elektryczne z krzesłem.

    Te 1500 zł nie trafiłoby do kieszeni obywateli od razu. Reformy przynoszą efekty po jakimś czasie, rzadko natychmiast.
    – Właśnie że od razu! A emerytura jest za 30 lat...

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół