• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Nie tylko Tybet cierpi

    Jacek Dziedzina

    |

    GN 14/2008

    dodane 10.04.2008 00:20

    CHINY. Parlament Europejski postanowił zająć się Chinami. Europosłowie prześcigali się w potępianiu władz za krwawe rozprawianie się z Tybetańczykami.

    „Każdy polityk świadomy swojej odpowiedzialności powinien zadać sobie pytanie, czy powinien uczestniczyć w ceremonii otwarcia igrzysk, jeśli władze Chin nie będą dążyły do dialogu z Tybetańczykami” – powiedział Hans-Gert Pöttering, przewodniczący PE.

    I dobrze, że o Tybecie i o Chinach jest głośno. Sam nie wiem, gdzie schować głowę 8 sierpnia. Każdy człowiek Zachodu powinien wstydzić się za naszą „lepszą” cywilizację, że dopuściła do organizacji igrzysk w Chinach. Tylko że ja nie wstydzę się wyłącznie z powodu Tybetu. To przecież zaledwie wierzchołek góry zbrodni, które od lat konsekwentnie popełnia komunistyczny reżim.

    Miliony więźniów w obozach pracy, miliony mordowanych noworodków i dzieci przed urodzeniem, tysiące egzekucji rocznie w celu pobrania narządów na przeszczepy… Zachodni przywódcy chętnie oburzają się, gdy do więzienia trafi a opozycjonista. A przecież ponad 90 proc. wszystkich zbrodni systemu dotyczy zwykłych obywateli, których tragiczny los jakoś nie wzbudził oburzenia w zachodnich decydentach.

    Poseł Geremek mówi o milczeniu, które jest przestępstwem tylko w kontekście tragedii Tybetu. A jak nazwać
    milczenie o całej reszcie?

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół