• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Złota Wolność Europejska

    Wojciech Roszkowski, historyk, publicysta, poseł do Parlamentu Europejskiego

    |

    GN 49/2007

    dodane 10.12.2007 14:38

    Nie dajmy się zwariować! KPP jest zbędna i szkodliwa.

    Zminionych, na szczęście, czasów komunizmu pamiętam świetne określenie marksizmu. Miał on zawierać wiele elementów dobrych i wiele nowych. Problem z marksizmem polegał jednak na tym, że rzeczy w nim dobre nie były nowe, a rzeczy nowe nie były dobre. Czyniło to z marksizmu doktrynę zbędną i szkodliwą. Określenie to pasuje do Karty Praw Podstawowych, nad którą tak rozczulają się dziś piewcy doktryn zbędnych i szkodliwych. „Jakże to?” – zakrzyknie ktoś. Kto jest przeciw KPP, jest przeciw Prawom Podstawowym! A kto jest im przeciwny, z pewnością jest gotów je gwałcić, jeśli już tego nie uczynił. Nie dajmy się zwariować. KPP jest zbędna i szkodliwa.

    Dobre, nie nowe
    27 krajów członkowskich UE to państwa prawa, których konstytucje gwarantują szeroki wachlarz praw obywatelskich. Bez tego nie mogłyby do Unii przystąpić. Każde z tych państw jest sygnatariuszem Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka ONZ z 1948 r.oraz wcześniej czy później ratyfikowało Europejską Konwencję Praw Człowieka z 1950 r.,rozszerzaną zresztą wielokrotnie. Zobowiązania te obejmują m.in. gwarancje: prawa do życia, zakazu tortur, zakazu niewolnictwa i pracy przymusowej, prawa do wolności i bezpieczeństwa, prawa do rzetelnego procesu, zakazu karania bez ustawy, poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, wolności myśli, sumienia i wyznania, wolności zrzeszania się i stowarzyszania, prawa do zawarcia związku małżeńskiego, prawa do skutecznego środka odwoławczego, zakazu dyskryminacji przy korzystaniu z tych praw i wolności, ochrona własności prywatnej, prawa do wolnych wyborów, zakazu pozbawiania wolności za długi, prawa swobodnego poruszania się, zakazu wydalania własnych obywateli, zakazu ponownego sądzenia lub karania i równości małżonków w sferze cywilnoprawnej. Wszystkie te prawa i wolności są także z grubsza powtórzone w KPP. To jest to dobre, co nie jest w niej nowe.

    Nowe, niedobre
    A co jest w niej nowe? Niewiele, ale wystarczy, by uznać to za niedobre. A nawet bardzo niedobre. Przez mętny, ideologiczny, a nie prawniczy język KPP prowadzi Europę na manowce. Ironizowałem już w tym miejscu z powodu zapisu o równości mężczyzn i kobiet „we wszystkich dziedzinach” (art. 23), a więc zapewne także w rodzeniu dzieci. Tłumaczeniem nieznanego przez nieznane jest zapis z art. 24.: „Dzieci mają prawo do ochrony i opieki, jaka jest konieczna dla ich dobra. Mogą swobodnie wyrażać swoje poglądy. Poglądy te są brane pod uwagę w sprawach, które ich dotyczą, stosownie do ich wieku i stopnia dojrzałości”.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół