Nowy numer 16/2018 Archiwum

Kilogramy do zrzucenia

Prawie 16 proc. dzieci i nastolatków w Polsce cierpi na nadwagę lub otyłość. To 10 razy więcej niż 40 lat temu.

Zbędne kilogramy to już nie tylko problem modelek czy gwiazd filmowych ale przeciętnych śmiertelników, którzy chcą zdrowo i dłużej żyć. Z problemem otyłości rozpoczęto walkę w latach 50. ubiegłego wieku, kiedy zaczęła być modna szczupła sylwetka. Wtedy pojawiły się pierwsze metody drutowania szczęki. Operacje chirurgicznego zmniejszania żołądka zaczęto wykonywać w 1972 r.

Dziś poczciwy grubasek nie jest już tak jak kiedyś uosobieniem człowieka szczęśliwego, pogodnego, spokojnego, ale kimś pozbawionym kontroli nad sobą, niepasującym do wizerunku sprawnego, szczupłego społeczeństwa. Szczególnie otyłe dzieci są od początku narażone na ostracyzm. W USA, gdzie otyłość jest chorobą społeczną, zwykle nie wstydzą się wychodzić na ulicę. W Polsce, stale wytykane palcami przez rówieśników, często kryją się w domach. 15-latka ważąca 150 kg, w wieku 30 lat będzie ważyć ponad ćwierć tony.

Grubi i bogaci
Rubensa niektórzy nazywają mistrzem malowania celulitu. W jego czasach obfite kształty świadczyły o zamożności portretowanych. Dziś dodatkowe kilogramy to poważny powód do niepokoju, nie tylko ze względu na to, że np. fotografowany „nie może zmieścić się w kadrze”. Otyłość przyczynia się do powstawania wielu przewlekłych schorzeń, takich jak choroby układu krążenia, cukrzyca typu II, nowotworów złośliwych, np. raka jelita grubego, trzustki, piersi i prostaty, zwyrodnienia układu kostno-stawowego i otłuszczenia wątroby. Skraca długość życia. W Europie 1 mln zgonów rocznie ma związek z otyłością i powikłaniami na jej tle. Z tego się nie „wyrasta”. Dzieci otyłe zamienią się w grubych dorosłych.

Miażdżyca od niemowlęctwa
– Jeżeli otyłość pojawia się w dzieciństwie, to dotknięty nią wcześniej trzydziestolatek może mieć problemy z układem krążenia czy nietolerancją glukozy – uważa dr hab. Joanna Książyk z Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. – Rodzice powinni pamiętać, że proces miażdżycowy zaczyna się już w wieku niemowlęcym. Dlatego ważne jest, by przynajmniej do 6. miesiąca życia matka karmiła dziecko piersią, gdyż zmniejsza to jego predyspozycje do otyłości i miażdżycy. Człowiek rodzi się z tkanką tłuszczową, niemowlaki są okrągłe. – Ale nie każdy płacz malucha musi prowokować mamę do karmienia go – ostrzega psycholog Aleksandra Sarna, zajmująca się terapią osób otyłych. – A w czasopismach dla mam często spotykamy porady „Jak dokarmić niejadka?”. Komu są one potrzebne? Dzieciak, płacząc, często prosi o przytulenie, nie o jedzenie.

« 1 2 3 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama