• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Biedaczyna Kijowski

    Agata Puścikowska Agata Puścikowska

    |

    GN 49/2017

    dodane 07.12.2017 00:00

    To chyba pierwszy taki przypadek w historii współczesnej Warszawy. Oto informatyk z doświadczeniem nie może znaleźć pracy. A przynajmniej tak twierdzi. Mateusz Kijowski (dla przypomnienia: do niedawna lider KOD) opowiedział dramatyczną historię życia: nie ma pracy, nie ma pieniędzy, zapewne będzie musiał wyemigrować z Polski za chlebem. Ponoć nikt nie chce go zatrudnić, bo jest rozpoznawalny i kojarzony (dość słusznie jednak) z manifestacjami i KOD-ami.

    Biedaczyna wywołał falę ludzkiego współczucia, która to skutecznie zalała czy wręcz zatopiła nie tylko dystans, ale przede wszystkim zdrowy rozsądek. Otóż znaleźli się dobroczyńcy, którzy na jednym z portali zbierających datki na różne szczytne cele ogłosili dla Kijowskiego zbiórkę prywatną, nazywaną szumnie „stypendium wolności”. Żeby nie musiał bohater, który tłumy za sobą prowadził, emigrować za chlebem. „Wredni” dziennikarze jednak szybko podzwonili, napisali i co najmniej kilka propozycji pracy Kijowskiemu znaleźli. Ale nic to. Ponoć nieodpowiednie te prace, bo żeby opłacić wszystkie zobowiązania alimentacyjne i żyć na przyzwoitym poziomie, pan Kijowski powinien zarabiać minimum 8 tys. zł miesięcznie. W dodatku (przyłapany przez dziennikarzy w markowym outlecie) warto przecież mieć jakieś pieniądze na dobre ciuchy.

    Nie wiem, czyja postawa jest bardziej miażdżąca i żenująca – Kijowskiego, który ma czas na żale, a nie jest w stanie podjąć pracy, czy też ludzi zbierających dla zdrowego, wykształconego i wygadanego mężczyzny „stypendium wolności”. Ostatecznie przecież w Polsce nie ma już przymusu pracy. Natomiast jeśli ktoś wchodzi na portal zbierający pieniądze na ludzi chorych, ciężko doświadczonych przez los, na ratowanie umierających dzieci, a wybiera „ratowanie Kijowskiego przed emigracją”, to wcale nie funduje „stypendium wolności”. Jest to raczej przedziwne stypendium braku kontaktu z rzeczywistością, żeby nie powiedzieć dosadniej. Ale oczywiście każdy może robić ze swoimi pieniędzmi, co mu w duszy gra, i nawet wtedy, gdy to granie jest mocno poza przyzwoitą tonacją. •

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Gość
      07.12.2017 07:12
      Pan Kijowski twierdzi, że nikt go nie chce zatrudnić, bo jest twarzą KOD-u. Wszystko pięknie, ale jeszcze przed chwilą ogłaszali, że wszyscy Polacy są za KOD-em, tylko ten przebrzydły rząd nie jest... Zakładam, że Pan Kijowski nie szuka pracy w rządzie, tylko wśród zwykłych Polaków?
      Czyli co... Jednak zwykli Polacy nie stoją murem za KOD-em? Ba - za KOD-em nie stoi nawet jedna firma informatyczna ze stolicy? Cudowna chwila, kiedy prawda jest już tak oczywista, że aż przecieka przez palce kanciarzom:D
    • Gość
      07.12.2017 07:14
      Cudowne są te teksty na zbiórce. Dowiadujemy się zeń, że Pan Kijowski:
      "zapłacił za to [że zrobił KOD] spokojem swoim i swojej rodziny oraz dramatycznym obniżeniem standardów życia. Z dnia na dzień stracił najważniejsze źródła utrzymania. Padł ofiarą nagonki medialnej, a wszyscy, z którymi współpracował w 2016 rokiem, są poddani licznym kontrolom skarbowym, wzywani na komendy policji czy do prokuratur". Nie ma to oczywiście nic wspólnego z lewymi fakturami na stówkę.

      Pytają autorzy zbiórki "dlaczego władza zaatakowała tak Mateusza?" i dodają: "Mateusz nie może znaleźć w Polsce zatrudnienia. Nie jest w stanie wywiązywać się ze swoich zobowiązań finansowych, a przecież wcześniej żył jak każdy z nas".

      Aż mi się serce kraje, że Pan Kijowski wcześniej żył za 2000 złotych, a teraz tak cierpi!
      Zbiórka została otwarta "żeby umożliwić Mateuszowi i jego rodzinie spłatę najpilniejszych zobowiązań"... Tylko jakoś nikt nie wspomina, że najpilniejsze zobowiązania ma Pan Mateusz właśnie wobec swojej rodziny.
    • eska
      07.12.2017 13:13
      Oj tam, oj tam, wystarczy, że WOŚP zagra w nowym roku dla Mateusza i nazbiera kasy:). A jeszcze pól roku temu wydawał się najważniejszą osobą w kraju:))). Cos się zmieniło?????????????????????????
    • Darek
      09.12.2017 10:10
      Słodka chwila.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół