• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Absurdalna teza

    Andrzej Grajewski Andrzej Grajewski

    dodane 27.10.2017 12:17

    Im bliżej decyzji Sejmu w sprawie handlu w niedzielę, tym bardziej absurdalnych argumentów używają zwolennicy utrzymania tej patologii.

    W „Rzeczpospolitej” (nr 250) ukazał się tekst Krzysztofa A. Kowalczyka, który przekonuje, że „Solidarność” - wspierając ograniczenie handlu w niedzielę - występuje przeciwko swemu dziedzictwu. Kiedyś poszerzała zakres wolności gospodarczej, a dzisiaj ją ogranicza, twierdzi autor. Dla uzasadnienia swej tezy cytuje programową uchwałę NSZZ „Solidarność” z 1981 r., w której związek postulował, aby pracownicy zatrudniani w soboty i niedziele mieli w zamian jedynie wolne w inne dni.  Zapomina dodać, że wówczas nie było powszechnego handlu w każdą niedzielę, a więc i skala problemu była zupełnie inna.  

    Przywoływanie dokumentu sprzed 36 lat, odnoszącego się do zupełnie innej sytuacji ekonomicznej i społecznej, jest oczywistym nadużyciem i manipulacją. Kwestia pracy w soboty i niedzielę była jednym z ważnych tematem rozmów strajkujących z delegacją rządową w Jastrzębiu Zdroju. To właśnie w porozumieniu jastrzębskim, zawartym 3 września 1980 r., zapisano prawo do wolnej soboty i niedzieli dla wszystkich pracowników w Polsce. „Solidarność” popierająca ograniczenie handlu w niedzielę jest jak najbardziej wierna swej tradycji.

    Warto dodać, że wspierany przez „Solidarność” projekt ustawy dawno stracił radykalny charakter. Posłowie wprowadzili do niego szereg poprawek, umożliwiających obejście ustawowego zakazu handlu w niedzielę. Nie ulega wątpliwości, że każda, nawet najmniejsza luka, zostanie przez wielkie korporacje wykorzystana, aby nowe prawo ominąć.  Wszystko wskazuje na to, że handel będzie mógł być dozwolony w drugą i czwartą niedzielę każdego miesiąca, a także w dwie niedziele poprzedzające święta Bożego Narodzenia. Nie jest to rozwiązanie optymalne, ale z pewnością krok w dobrym kierunku. Związkowcy w debacie o tym projekcie wystrzegali się argumentacji religijnej, słusznie odnosząc się wyłącznie do kwestii praw pracowniczych, drastycznie nieraz w handlu łamanych. Sprawa ma jednak także wymiar religijny, gdyż dotyczy 3 Bożego przekazania. Dlatego warto wspierać każde rozwiązanie, które pracownikom handlu umożliwi korzystanie z prawa do świątecznego wypoczynku, zarówno w wymiarze świeckim, jak i sakralnym.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • Wolna niedziela
      27.10.2017 22:40
      Znaczy się obowiązek bycia w kościele też będzie nieaktualny. Skoro wolna niedziela to znaczy wolna - bez obowiązków.
    • batiar
      28.10.2017 16:46
      Bzdura totalna! Jeżeli ktoś nie chce kupować w niedzielę to nie musi! Po co jakieś zakazy? Jeżeli ktoś nie chce pracować w supermarketach to też nie musi! Czy poprzez zakaz handlu w niedzielę więcej ludzi pójdzie do kościoła? Nie sądzę!
    • ŁukaszJ
      30.10.2017 09:11
      Tu nie problem z handlem. Zrozumcie proszę: my, jako społeczeństwo, nie możemy się chyba zdecydować czy jesteśmy wierni Bożemu Prawu, czy np. pieniądzowi. Prawo ma życie społeczne porządkować, systematyzować, wskazywać kierunek, zasady. U nas - występuje pomieszanie z poplątaniem. Proszę Rządzących, by się jasno zdeklarowali: "tak, tak" czy "nie, nie"? Czy może (co 2-ga niedziela) "trochę tak, trochę nie"? Takich Bóg "wyrzygnie" (dosłowny przekład) ze swoich ust.
    • Do wierzących
      01.11.2017 11:30
      Modle się, by katolicy wreszcie się nawrócili i nie szukali uzasadnień dla łamania prawa Bożego. To obrażanie Pana Boga. Nie wiem też po co na stronę GN wchodzą osoby niewierzące, bo mając wyraźnie pomieszany system wartości, nie są w stanie zrozumieć podstawowych reguł wiary. Biedni.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół