Nowy Numer 8/2018 Archiwum

Czekając na werdykt

Czy werdykt jury tegorocznego festiwalu w Gdyni wzbudzi kontrowersje?

Po obejrzeniu 17 festiwalowych filmów walczących o Złote Lwy nie mam wątpliwości, że nie znalazł się tu ani jeden, który wzbudziłby gorące dyskusje, podobne do tych w ubiegłym roku. Nie wiem, jakie będą decyzje festiwalowego jury, bo o tym dowiemy się dzisiaj wieczorem, ale z pewnością poziom prezentowanych w tym roku filmów, z kilkoma wyjątkami, nie skłania do optymizmu. Obawiam się, że również widzowie, którzy chodzą na polskie filmy, nie będą mieli powodów do zadowolenia, bo większość z premierowych tytułów, jakie tu oglądaliśmy, nie bardzo ich zainteresuje.

„Czuwaj”, najnowszy film Roberta Glińskiego, autora m.in. „Cześć, Tereska” i „Kamieni na szaniec”, jest niestety filmem nieudanym z wielu powodów. Obraz obozu harcerskiego, gdzie rozgrywa się akcja, zakrawa na karykaturę. Już na początku filmu widzimy harcerzy, którzy piją i klną jak przysłowiowy szewc. Trudno mi powiedzieć, czy ten obraz znajduje odbicie w rzeczywistości, czy istnieje tylko w wyobraźni reżysera. Niewiele to ma wspólnego z ideałami dawnego harcerstwa opartego na trwałych wartościach. Wydaje się, że dla uczestników obozu, z nielicznymi wyjątkami, nie mają one żadnego znaczenia. Nie dziwi więc, że w konfrontacji z grupą młodzieży z domu poprawczego wszystko zaczyna się walić, a ostatecznie dochodzi do zbrodni i to nie jednej. Zbudowany przez reżysera pozornie realistyczny filmowy świat tchnie sztucznością, trudno również dopatrzyć się tu psychologicznego prawdopodobieństwa i logiki w przedstawianiu rozgrywających się na ekranie wydarzeń.

Na uwagę zasługuje z pewnością dramat Urszuli Antoniak „Pomiędzy słowami” podejmujący problem emigracji i poszukiwania własnej tożsamości. Jego bohaterem jest mieszkający od lat za granicą młody Polak, wydawałoby się dobrze zintegrowany z miejscową społecznością, którego niespodziewanie odwiedza ojciec. Ojciec, którego nigdy nie poznał.

W sobotę wieczorem poznamy werdykt fachowców, czyli festiwalowego jury. Czy znowu wzbudzi kontrowersje? Natomiast zgodnie z przewidywaniami w plebiscycie widzów zwyciężył „Najlepszy” Palkowskiego.

« 1 »
oceń artykuł
  • Kinomaniak
    23.09.2017 13:48
    Cały festiwal do kitu, bo na ekranie klną i piją alkohol?
    doceń 0
  • gut
    23.09.2017 20:54
    Dzięki Panu - Zawsze można się dowiedzieć co Nowego - w - świecie kultury! ;) Pozdrawiam. :)
    doceń 0