• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Samobójstwo to nie okazja do propagandy

    Franciszek Kucharczak Franciszek Kucharczak

    dodane 21.09.2017 14:50

    Jeszcze nie wiadomo, jakie były motywy czynu czternastolatka, a społeczni inżynierowie-oskarżyciele już ruszyli z akcją.

    Wiele żółci wylało się z mediów i z sieci z powodu samobójczej śmierci 14-letniego Kacpra. Wystarczył jeden krótki materiał w niszowej stacji telewizyjnej, sugerujący, że Kacper „był gejem”, prześladowanym przez kolegów w szkole, żeby środowiska walczącej homopromocji zrobiły z tego niepodważalny pewnik. Homopropagandyści od razu dostrzegli w tym dowód na prześladowania homoseksualistów w Polsce. „Miał tego pecha, że urodził się gejem w Polsce” – napisali na portalu NaTemat.pl.

    Skąd wiedzieli, jaka była przyczyna samobójstwa? Pewnie z tego samego źródła, z którego zaczerpnęli wiedzę, że „gejem” człowiek się rodzi. To źródło nazywa się zamówienie polityczne. Nie ma dowodów, ale jest ideologia, więc fakty muszą przed nią ustąpić. Wystarczy w takiej sytuacji pogłoska, a potem to już leci.

    Tymczasem jednak znaleźli się dziennikarze, którzy postanowili rzecz sprawdzić. W miejscowości, w której mieszkał tragicznie zmarły chłopak, spędzili cały dzień. „Na razie żaden konkret nie potwierdza, żeby chłopiec był gejem, albo był z tego powodu prześladowany. Policja zabrała jego komputer i komórkę. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, nie ma tam żadnych śladów hejtu” – napisali. Ich ustalenia wskazują za to, że chłopak miał wahania nastrojów, często korzystał z pomocy szkolnego psychologa, ale nie skarżył się na żadne prześladowania. Szkołę zmienił dlatego, że w nowej miał przyjaciół.

    Jeśli ktoś sądzi, że wspomniani dziennikarze byli tendencyjni, informuję, że powyższy cytat i ustalenia pochodzą z... „Gazety Wyborczej”. Tak! Jest to po prostu uczciwie zrobiony materiał.

    Byłoby więc miło, gdyby sprawcy histerii wokół rzekomej zabójczej polskiej homofobii przynajmniej teraz zamilkli (bo przecież nie można oczekiwać, żeby przeprosili). Ale wątpliwe, żeby to zrobili, bo homodziałacze gorączkowo poszukują „dowodów” polskiej nienawiści do osób „innej orientacji” i przykładów martyrologii tychże. I teraz szkoda zrezygnować ze swojej narracji, zwłaszcza, że się już ją rozkręciło, zaangażowało świę… świeckie oburzenie, wysłało protesty i „w imieniu środowisk LGBTQ” zażądało wyjaśnień od minister edukacji.

    Gdy człowiek odbiera sobie życie, zawsze ktoś się tym potem zadręcza. Ktoś cierpi latami, zadając sobie pytania, co mógł zrobić, a czego nie zrobił. Nawet nie sama śmierć tak boli, jak jej długofalowe złe konsekwencje. Zmniejszenie tych konsekwencji jest najlepszym, a często jedynym, co można zrobić. To się robi modlitwą. To realna i konkretna pomoc, i jedyna w sytuacjach po ludzku beznadziejnych. Próba wykorzystania takiej tragedii do propagowania chorych idei jest działaniem w przeciwnym kierunku.

    Kacper i jego bliscy potrzebują modlitwy. Ja taką deklaruję.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Gość
      22.09.2017 11:12
      Met, czym by homoseksualizm nie był, używanie go jako argumentu niszczenia jednostek jest formą zmuszania do eutanazji. Nie jesteś hetero? To spadaj! Nie jesteś młody, zdrowy i kosztujesz nas nasze składki? Czas, żebyś się pożegnał z tym światem! To ten sam mechanizm. Raz byle kto uzna, że homoseksualizm "szkodzi społeczeństwu, tworząc np. karykatury małżeństw i demoralizując dzieci wychowywane w takich związkach." (bo przecież homoseksualiści a priori nie są dziećmi wychowywanymi w związkach heteroseksualnych!) A potem inny rozszerzy to na imigrantów, czarnych, niekatolikow, kalecy i resztę świata. A akurat katolikom sortować, osadzac, wykluczac i niszczyć za inność nie wolno. Pan Kucharczak już o tym dawno zapomniał.
      doceń 12
    • Met
      22.09.2017 13:52
      A kto ci Gościu powiedział, że kto nie jest hetero, ten ma spadać? Czy coś takiego napisałem? Wszyscy ludzie są hetero, a spośród nich niektórzy mają problem homoseksualny, inni mają reumatyzm, a jeszcze inni problemy z kręgosłupem. Chodzi o to, żeby nie robić z defektu objawu hiper zdrowia i super normalności.
    • JAWA25
      24.09.2017 13:59
      "informuję, że powyższy cytat i ustalenia pochodzą z... „Gazety Wyborczej”" no tak, dzień bez zacytowania GW to dzień stracony
    • Gość
      24.09.2017 21:55
      Jakikolwiek był powód już po zmianie szkoły dziecko nie skarżyło się na prześladowania, bo to nasila prześladowania. Były to więc działania przemyślane.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół