• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • 1:27, czyli Międzymorze i inne legendy

    Jacek Dziedzina Jacek Dziedzina

    dodane 09.03.2017 17:40

    No to mamy Unię dwóch prędkości w praktyce. Układ sił naprawdę imponujący.

    Możemy oczywiście kontynuować debatę o tym, że Donald Tusk szefem Rady Europejskiej być nie powinien. A przynajmniej – że obecny rząd polski nie miał powodów, by jego kandydaturę poprzeć. Można poprzestać na słusznej obserwacji, że wynik głosowania, bez uwzględnienia sprzeciwu Polski, przy bezceremonialnej deklaracji Angeli Merkel rano w Bundestagu, że na pewno „dokonamy wyboru Donalda Tuska”, kolejny raz odsłania prawdę o sposobie podejmowania decyzji w Unii. Ale nie to jest w tym momencie najważniejsze. Nawet nie samo wyżywanie się na polskiej dyplomacji (choć byłoby zasłużone) jest istotne... Chociaż... w sumie... no, powstrzymać się jednak trudno... bo przecież mogli chociaż tablet z nagraniem swojego kandydata wysłać do Brukseli, skoro tego zaprosić nie chcieli... Tyle, że w gruncie rzeczy to nie o uszczypliwość i rechot chodzi. Powodów do śmiechu naprawdę nie ma. Są za to powody do postawienia pytań: co teraz? A raczej: co i z kim teraz? Jaki szumny projekt, która koncepcja, jaki pomysł na Unię, na relacje z Rosją, obronność, współpracę transatlantycką chcemy i z kim teraz możemy wspólnie obgadywać? O jakim Międzymorzu rozmawiać? Jaka Grupa Wyszehradzka (bo o Trójkącie Weimarskim śmiech przypominać) jeszcze istnieje?

    Może i dobrze, że wybory szefa RE odbywały się za zamkniętymi drzwiami. Może i lepiej, że nie będziemy widzieć postaci premier Szydło, siedzącej z rękami na stole w momencie, gdy reszta partnerów głosuje przeciwko stanowisku jej rządu. Upokorzenie (nie na własne życzenie?) i tak jest wystarczające. Tyle że nie o samo upokorzenie chodzi. Unia nie tylko się rozpada (Brexit to pierwszy element), nie tylko rozchodzi się oficjalnie na dwie (co najmniej prędkości) czego potwierdzeniem będzie klepnięcie w Rzymie za 2 tygodnie tego, co wielka czwórka ustaliła w Wersalu. Dziś okazało się, że te dwie prędkości są bardziej widoczne niż wydawało się jeszcze niedawno. I proporcje i rozkład sił jest naprawdę imponujący. 1:27. Powodzenia.

    «« | « | 1 | » | »»

    TAGI: DONALD TUSK, UE

    oceń artykuł

    Zobacz także

    • mee...
      10.03.2017 11:16
      Co dalej gdy juz sie wie...podobna taktyke zmijowa - Polska przezyla w 1939 roku, by ostatecznie zostac sama, dzis polskie obozy smierci...Polacy najbardziej genetycznie sa spokrewieni z Bialorusinami, praktycznie od swoich odwracamy sie plecamy, a wspolpracy szukamy ze zmijowymi. A z ta niemka nigdy wiecej. Ta niemka powinna westchnac i stwierdzic: tusk jest Polakiem ( tu smiech ) nie mozemy przeciwstawiac sie Polsce
    • Gość
      10.03.2017 11:19
      Pozwolę sobie zacytować fragment artykułu p. Artura eyrowskiego. " A tak, po wczorajszych decyzjach w Brukseli, wszyscy są zadowoleni. Grzegorz Schetyna się cieszy, bo ma jeszcze 2,5 roku bezpiecznego rządzenia partią. Promienieje ze szczęścia również Ryszard Petru, bo przecież ze Schetyną ma szansę wygrać, z byłym premierem nie miałby żadnych. Donald Tusk wciąż pozostaje na swoim stanowisku, a dodatkowo myśli, że udało mu się upokorzyć PiS. Najbardziej zadowolony jest jednak Jarosław Kaczyński, który skutecznie przekonał część opinii publicznej, że Donald Tusk jest kandydatem „niemieckim”, który nie reprezentuje polskich interesów w UE. I kto tu kogo rozegrał? " No ale p. Dziedziulowi to nawet przez myśl nie przeszło .

    • Gość2
      10.03.2017 11:25
      Nasz rząd usilnie próbuje wdrożyć w UE zasadę: "LIBERUM VETO", a Unię podzielić na dzielnice - jak w polsce dzielnicowej. Źle się to dla Polski skończyło...
      doceń 11
    • Senator
      11.03.2017 14:59
      Po skandalu polityki zagranicznej i rządu Na Malcie PiS przegrał 27: 1 z Polską, Polakiem i UE.W PiS"bujają  w obłokach" ? Liczą się fakty. Przez 2,5 roku oceniono bardzo pozytywnie pracę Prezydenta/Przewodniczącego RE D.TUSKA. Już we wstępie ustalono, że gdy ta ocena będzie dobra, to D.T. może liczyć na reelekcję. Tyle i tylko tyle.  W PiS, jak zwykle mają problemy słuchania i czytania ze zrozumieniem.Co innego Jest Krym, a co innego jest Rzym. Zgłaszanie ewentualnych kandydatów na stanowiska w UE są jasno procedowane i ze znacznym wyprzedzeniem (abstrahując od obecnego głosowania reelekcji, po dobrej ocenie pracy Prezydenta/przewodniczącego D.TUSKA w RE) W UE obowiązują podstawowe zasady demokracja, a nie tyranizm, praworządność, a nie łamanie konstytucji ! Podstawowy problem polityków PiS -  swoje niedoskonałości profesjonalne często przykrywają AGRESJĄ..
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół