• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Goodbye Che!

    Maciej Kalbarczyk

    dodane 01.06.2016 15:19

    Środowisko nauczycieli wyraża zaniepokojenie wzrostem zainteresowania młodzieży tzw. odzieżą patriotyczną. Czy słusznie?

    Psycholog Magdalena Goetz boi się T-shirtów z wizerunkami żołnierzy wyklętych, którzy trzymają broń wycelowaną w każdego, kto na nich patrzy. Z kolei Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego, obawia się, że dzieci niedługo przywdzieją czarne koszule i rozpoczną swój bunt... Czy to będzie kolejny marsz na Rzym? Strach się bać.

    Oburzenie wzrostem sprzedaży antykomunistycznych koszulek z napisem „Good night left side” wyraża Jakub Rzekanowski, redaktor naczelny „Głosu Nauczyciela”. Jego zdaniem towarzyszące napisom grafiki mają nawoływać do przemocy. Nauczycielom nie przeszkadza natomiast „dyskretny” patriotyzm: niewielkie znaczki Polski Walczącej, flaga narodowa, godło czy ostatnio popularny motyw husarii. Coraz więcej szkół wprowadza zatem własną politykę ubioru, która ogranicza wolność uczniów w doborze strojów. Szkoda, że nikt nie wziął pod uwagę faktu, że młodzież w wieku gimnazjalnym potrzebuje silnej identyfikacji – do „dyskretnego” patriotyzmu po prostu jeszcze nie dorosła.

    Ze swoich czasów szkolnych pamiętam modę na koszulki z Che Guevarą, sowiecką czerwoną gwiazdą oraz z sierpem i młotem. Wtedy niewielu nauczycieli protestowało. Wszyscy przyjmowali to jako wyraz młodzieńczego buntu, którego emblematami stały się symbole komunistyczne. Były pod ręką, a poza tym designersko prezentowały się całkiem nieźle. Patriotycznych ciuchów po prostu nie było. Dlaczego? Rządziło wtedy SLD, którego politycy za patriotów uznawali takich ludzi jak Jaruzelski i Kiszczak. Skoro lubimy Jaruzela, to dlaczego mamy mieć coś przeciwko kubańskiemu rewolucjoniście?

    Nie było patriotycznych koszulek, bo nie było polityki historycznej. Po latach wreszcie doczekaliśmy się czasów, w których na sztandarach znaleźli się właściwi ludzie. Czasami jesteśmy zmęczeni ich obecnością w mediach: mamy wrażenie, że Wyklęci zaraz wyskoczą z naszej lodówki. Warto jednak pamiętać, że kultura nie lubi próżni, dlatego lepiej postawić na Pileckiego, niż przywrócić dominację naszych starych, komunistycznych „przyjaciół”, z którymi na szczęście nie mamy już wiele wspólnego.

    Walka o tożsamość toczy się przede wszystkim w sferze symbolicznej. Niech młodzi gniewni wyszumią się z polskimi bohaterami na piersi. Na zrozumienie naszej historii mają jeszcze czas, a koszulka to dobry punkt wyjścia do dalszych poszukiwań. Dla młodego człowieka nie ma bowiem niczego ważniejszego od estetyki. Refleksja przychodzi z czasem.

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • chordad
      01.06.2016 20:26
      Autor zapomniał, że "Związek Nauczycielstwa Polskiego" swego czasu był dość silnie - może nie formalnie, ale faktycznie - związany z SLD...

      w tym kontekście nie dziwi, że "szacownemu gronu gogicznemu" przeszkadzają akurat "Żołnierze Słusznie Wyklęci", jak ich raczyła określić jedna z posłanek tego ugrupowania...
    • W.
      02.06.2016 01:10

      Ktoś dziwi się skoro ZNP tak było prowadzone...

      (...) Przedwojennym komunistą i zarazem masonem był także Eustachy Kuroczko, nauczyciel i działacz Związku Nauczycielstwa Polskiego, który wojnę przeżył w Związku Sowieckim, by w 1944 roku trafić do ekipy PKWN. Przez kilka lat był dyrektorem departamentu ogólnego w resorcie oświaty, następnie sekretarzem generalnym i prezesem ZNP. Kierował tą organizacją w latach 1951-1954, czyniąc z niej gorliwe narzędzie stalinizacji polskiego szkolnictwa. (...)

      źródło: bibula.com
    • Edgar
      02.06.2016 12:52
      Najważniejsze, by w całej tej pisowskiej pieriestrojce ani jedna ulica, plac czy rynek nie otrzymały imienia i nazwiska "Lech Kaczyński".
    • JAWA25
      04.06.2016 11:14
      "Rządziło wtedy SLD, którego politycy za patriotów uznawali takich ludzi jak Jaruzelski i Kiszczak. Skoro lubimy Jaruzela"
      warto wiedzieć kto lubił Jaruzelskiego - Lech Kaczyński https://www.prezydent.pl/archiwum-lecha-kaczynskiego/aktualnosci/rok-2010/art,9,1312,pawel-wypych-jezeli-prezydent-pojedzie-do-moskwy-zaprosi-wojciecha-jaruzelskiego-do-samolotu.html
      A Jarosław Kaczyński nazwał Gierka patriotą
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół