• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Troski Kohla

    Stefan Sękowski

    dodane 03.11.2014 10:10

    Helmut Kohl napisał książkę, w której krytykuje „izolację” Rosji przez państwa Zachodu. Były kanclerz RFN nie zauważył, że od czasu misiowatego Jelcyna sytuacja na Kremlu się zmieniła.

    Były kanclerz Niemiec Helmut Kohl napisał książkę, w której odnosi się do aktualnych tematów politycznych. Pozycja ma ukazać się w środę, ale już wywołuje kontrowersje – z dostępnych fragmentów wynika bowiem, że ekspolityk krytykuje europejskie podejście do Rosji. Jego zdaniem niepotrzebnie się ją izoluje, a zupełnym błędem było to, że państwa grupy G7 spotkały się w czerwcu bez udziału Rosji. Kohl uważa, że Zachód powinien uważać, by „nie przegrać tego wszystkiego, co już raz osiągnęliśmy”. Pisząc to ma na myśli dobre relacje z Rosją.

    By zrozumieć jego obawę, trzeba mieć na uwadze jego polityczną biografię. Helmut Kohl został kanclerzem w 1982 roku, w okresie ostrego konfliktu między kapitalistyczno-demokratycznym Zachodem i komunistyczno-autorytarnym Wschodem. W latach 80-tych obserwował powolny upadek bloku wschodniego i pierestrojkę. Za jego długiego, bo trwającego aż 16 lat urzędowania Zachód zdołał pokonać Imperium Zła, a sam Kohl osiągnąć swój historyczny sukces: zjednoczenie Niemiec, które nie odbyłoby się bez wypuszczenia z rąk NRD przez Związek Sowiecki. Lata 90-te XX wieku to czas daleko idącego ocieplenia relacji między RFN a Rosją – którego wymownym symbolem mogły być wspólne „posiedzenia” Kohla i rosyjskiego prezydenta Borysa Jelcyna w saunie.

    Gdy prezydentem Rosji został Władimir Putin, Kohl od dwóch lat był już poza polityką. Publikował dzienniki, spisywał wspomnienia, ale już nie obserwował z bliska, jak polityczną współpracę obu krajów pogłębia jego następca na fotelu kanclerskim, Gerhard Schröder. I nie zauważył także, że Putin zamienia słabą postkomunistyczną Rosję w autokrację o imperialnych zapędach.

    Jeśli Kohl formułuje swoje opinie rzeczywiście „z troski o Europę” (taki tytuł nosi jego książka) powinien zauważyć, że czasy się zmieniają. Dziś Rosja wymaga surowego traktowania przez Zachód – i akurat wykluczenie Rosji z grupy G-7 to i tak delikatna reakcja na agresywną politykę Moskwy wobec Ukrainy (pikanterii sprawie dodaje fakt, że Rosja weszła do tego grona, zwanego od tego czasu G8 lub G7+Rosja, dzięki staraniom… właśnie Kohla). Może z bólem patrzeć na to, że jakiś czas temu skończył się okres odprężenia między Rosją a państwami europejskimi. Niemniej to nie (bezpośrednio) wina Niemiec, Francji czy USA, ale właśnie Putina, za którego rządów Rosja wraca na imperialne tory.

    «« | « | 1 | » | »»

    TAGI: KOHL, NIEMCY, ROSJA

    oceń artykuł

    Zobacz także

    • adamp_314
      03.11.2014 12:48
      Tak na prawdę to pokonanie "Imperium Zła" i pojednanie Zachodu z Rosją nie było zasługą jakiegokolwiek polityka tylko cen ropy. Gdy ceny te zaczęły szorować po dnie (w najniższym punkcie baryłka zeszła poniżej $17) - Rosyjscy przywódcy nie mieli za co się bawić i musieli spokornieć. Gdy ceny ropy wystrzeliły w górę (w szczycie ponad $145) ruski człowiek poczuł się panem świata. Zamiast uczyć się od Zachodu i zmodernizować gospodarkę - zaczął wymachiwać sąsiadom pięścią pod nosem i modernizować armię. Rosja odłożyła w tym czasie jakieś $600 mld "na czarną godzinę". Teraz pod wpływem sankcji i spadających cen ropy rosyjskie rezerwy stopniały do około $430 mld. Putin nadal stroi gieroja ale poczekamy jeszcze 2-3 lata takich rządów i historia zatoczy się kołem - znowu władze Rosji wyciągną kapelusz i zaczną prosić "chociaż na zupę". Zachód zaś znów stanie przed dylematem: albo znów "da na zupę" i za kilkanaście lat, gdy ceny ropy znowu wzrosną Rosja zacznie się rozbijać. Albo nie da na zupę i Rosja rozleci się jak Serbia. Lata 90-te spędziłem w USA i w tamtejsze prasie ten dylemat był wałkowany na wszystkie strony. Niestety wróci on za kilka lat... Moim zdaniem najlepszym wyjściem było by - dać na zupę ale tym razem w zamian zabrać WSZYSTKIE atomówki - na tych samych zasadach na jakich rozbroiła się Ukraina.
    • krystin
      03.11.2014 14:16
      Oczywiście, że Kohl, stary i mądry polityk ma rację! Rosji nie da się izolować gdyż tam jest cała tablica Mendelejewa czyli inaczej mówiąc Rosja jest samowystarczalna. Poza tym ma wyjątkowo mądrego polityka w osobie Pana Putina! A imperium zła, które tysiące ludzi wysyła do zaświatów są USA!
    • pragmatyk
      03.11.2014 21:18
      Stefuś, a gdzie Ty się nauczył fałszu? Dlaczego Ty nie lubisz prawdy a strasznie kochasz kłamstwo? Dlaczego w swoich felietonach łżesz jak bura suka?
    • Ungut
      05.11.2014 11:33
      Takiego barana jak sękowski trzymają w GN! Jaka redakcja taka gazeta!
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół