• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Ryzykować wieczność dla kilkudziesięciu lat?

    Adam Szewczyk

    |

    GN 43/2014

    dodane 01.11.2014 00:15

    Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie.

    Jezus w słowie o błogosławieństwach po raz kolejny przypomina, że Jego królestwo nie jest z tego świata. Błogosławieństwo tego świata spoczywa na bogatych i biorących z życia pełnymi garściami. Świat błogosławi silnym i wpływowym. Świat błogosławi tym, których się boi. Słyszę nieraz: wasza religia to religia frajerów i słabeuszy. Gdyby życie definitywnie kończyło się wraz ze śmiercią, też bym tak uważał. Tylko że życie nie kończy się wraz ze śmiercią. Jest wieczne. Jeśli ktoś w to nie wierzy, jego sprawa. Gdyby znalazł się jakiś racjonalny dowód na to, że nie ma życia po śmierci – chcę go poznać! Póki co witam ateistów w gronie ludzi. .. wierzących. Dzisiejsze słowo mówi coś ważnego: człowiek mądry, oświetlający swoje życie Bożym słowem żyje perspektywą nieba. Kilkadziesiąt lat życia na tym świecie to nieskończenie mały odprysk wieczności. Ryzykować wieczność dla tego odprysku to czysta głupota. Obietnice Jezusa noszą w sobie zapach królestwa niebieskiego. To tam znajdziemy totalne pocieszenie, pokój i sprawiedliwość. To tam będziemy oglądać Boga. A świat? Może nawet przeklinać. Grunt, żeby Jezus błogosławił.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Fígiel
      01.11.2014 21:27
      Gdyby wieczność była już to świat stawałby na głowie żeby nie stracić ani chwili na grzech . Ale pomimo słów "czas ucieka , wieczność czeka"każdy myśli że to będzie później a jeszcze inni nie wierzą w życie poOgniw śmierci . Mieszkańcy Niniwy zaczęli nawracać się po słowach proroka którego posłał Pan Bóg
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół