• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Kościół 
na straży rozumu


    Mariusz Majewski


    |

    GN 48/2013

    dodane 28.11.2013 00:15

    O tym, co nam zostało z Roku Wiary w Kościele, o szalenie niebezpiecznej ideologii gender i nowym ateizmie 
z abp. Markiem Jędraszewskim
 rozmawia Mariusz Majewski.

    Mariusz Majewski: Rozmawiamy na zakończenie Roku Wiary. Co nam zostaje z niego w Kościele?


    Abp Marek Jędraszewski: W Roku Wiary doszło do czegoś bezprecedensowego w dziejach Kościoła. Wielki papież, Benedykt XVI, nieoczekiwanie rezygnuje z urzędu. Ale nie z krzyża, nie z tego, żeby dalej służyć Kościołowi. Mamy konklawe, które daje nam nowego następcę św. Piotra. I żyjemy już praktycznie drugim, bez wątpienia równie znaczącym papieżem Franciszkiem, jakby zapominając o tym, kto zapoczątkował Rok Wiary i kto przez pół roku jemu przewodził. 


    Ta nieoczekiwana zmiana to jakiś szczególny znak związany właśnie z Rokiem Wiary?


    Musieliśmy jeszcze raz postawić sobie ważne pytania dotyczące istoty Kościoła. Na czym polega urząd papieski? Co to znaczy być Piotrem naszych czasów? Co to znaczy, że wszyscy należymy do wspólnoty Kościoła? Myślę, że wszystko to było bardzo istotne, ale w pędzie zdarzeń nie do końca zastanowiliśmy się nad tymi pytaniami. Nie skorzystaliśmy należycie z tych swoistych rekolekcji, jakie stały się naszym udziałem po ogłoszeniu rezygnacji Benedykta XVI i w czasie oczekiwania na nowego papieża. W zamyśle Benedykta XVI Rok Wiary miał być okresem zwrócenia uwagi na to, czym w swej istocie jest wiara: że jest ona osobistą decyzją pójścia za Jezusem, w której fundamentalną rolę odgrywa nie tylko element poznawczy, ale wola człowieka. Wiara to decyzja, że chcemy iść za Bogiem – wiernie, do końca, na dobre i na złe.


    Często słyszałem od duchownych i świeckich, że Rok Wiary niósł ze sobą trudny czas oczyszczenia. Wiąże się ono chociażby ze sprawą pedofilii?


    Moja doktorantka powiedziała rok temu podczas seminarium, że boi się tego Roku Wiary, ponieważ to będzie wielkie dobro. A tam, gdzie dzieje się dobro, tym bardziej próbuje wkradać się zło. Istotnie, pojawiły się problemy i nikt nie zamyka oczu na ich istnienie. Jednakże nie można budować obrazu Kościoła tylko na podstawie medialnego przekazu. Często media głównego nurtu przedstawiają Kościół niemalże jak jakąś organizację przestępczą. To bardzo nieprawdziwy i krzywdzący obraz. Trzeba się przezeń przedzierać i dochodzić do istoty wiary. 


    Ładnie to brzmi, ale jak przedzierać się do istoty wiary?


    Odwołam się do św. Edyty Stein. U niej prawdziwy przełom w dochodzeniu do wiary nastąpił po całonocnej lekturze biografii Teresy z Ávila. Na koniec zamknęła książkę i z pewną determinacją powiedziała: „To jest prawda!”. Dzięki świadectwu św. Teresy Edyta Stein ostatecznie przekonała się, że sam Chrystus jest tą Prawdą, która domaga się od człowieka osobistej i jednoznacznej decyzji. W jej przypadku podążanie za Chrystusem tutaj, na ziemi, skończyło się w Auschwitz. W jakiejś mierze Edytę Stein można uznać za model Roku Wiary. Jej droga za Chrystusem przypadała na ciemną noc, jaką był wówczas nazizm. Ale została Mu wierna aż do końca, aż do męczeństwa. 


    Czego spodziewa się Ksiądz Arcybiskup po tym czasie w swojej diecezji?


    Bardzo mi zależy na tym, aby pośród wiernych archidiecezji łódzkiej wzrosła pobożność eucharystyczna. W czerwcu ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu zauważyłem, że w wielu parafiach nie ma obchodów oktawy Bożego Ciała. Żaden z pytanych przeze mnie księży nie potrafił powiedzieć, jak to się stało, że one zniknęły. Prawdopodobnie miało to miejsce na początku lat 70. ubiegłego wieku na skutek niezbyt trafnie interpretowanej posoborowej reformy liturgicznej. Świętowanie oktawy Bożego Ciała musi wrócić. Chcę również, żeby wróciły klęczniki dla księży w zakrystiach.


    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    • ostjan
      28.11.2013 22:11
      Szkoda, że obszerniejsze skróty publikują inne portale. Trudno komentować taką notatkę o wypowiedzi arcybiskupa, w której nie zawarto treści podanej w tytule.
    • waldi
      14.01.2014 10:44
      Bardzo mądre, sensowne wypowiedzi Księdza Biskupa Jędraszewskiego. Bardzo potrzebne zarówno dla wiernych Kościoła katolickiego jak i dla świata zewnętrznego, który tonie w mitach na temat chrześcijaństwa. Jeśli można o coś prosić, to o to, aby biskupi polscy częściej wypowiadali się w podobnym duchu. Podoba mi się także pochwała "wielkiego papieża" Benedykta XVI. Jego nauczanie miało głębię, której długo nikt nie dorówna w kościele... W miarę upływu lat będziemy coraz bardziej wdzięczni za naukę, którą nam zostawił. Oby dobry Bóg dał mu jeszcze długie lata życia.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół