Adam Szewczyk
Niech Bóg się zmiłuje nad nami i nam błogosławi. Ps 67, 2
Zawsze myślałem, że błogosławieństwo to pieniądze, zdrowie i powodzenie. Tymczasem w Ewangelii czytam, że błogosławieni są biedni, głodni i smutni. Zrozumienie przyszło niedawno. Doczesność ze wszystkimi swoimi atrakcjami może nas zaabsorbować tak bardzo, że troska o wieczność staje się najwyżej pustym frazesem.
Gdy Bóg mówi o szczęściu, to mówi o szczęściu wiecznym, a nie o chwilowej satysfakcji. Nawet jeśli ta chwila miałaby trwać kilkadziesiąt lat. Błogosławieństwem jest więc wszystko to, co zbliża nas do nieba. Nawet o mały krok. Pieniądze czy zdrowie nie są niczym złym, o ile nas od nieba nie oddalają. Wtedy stają się przekleństwem. Bo najłatwiej oderwać wzrok od ziemi i zwrócić ku niebu, gdy jest nam źle. To tak jak ze słodyczami – im mniej smakują, tym łatwiej je odstawić.
Czytania na dziś:
Iz 56, 1-3a.6-8; Ps 67; J 5,33-36
Dzień powszedni
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Przeczytaj komentarze | 4 | Dodaj swój komentarz »
Najwyżej oceniane:
Smieszne ta walka na osiedlowym podworku jakby chodzilo o boisko na stadionie olimpijskim..
Ja zaś w to jedno,
Tylko, wierzę święcie,
Że każdy jest gwiazdą
Na swym firmamencie.
Gwiazdą dla wielu
Również być możesz,
Jeśli w dobrych sprawach
Często im pomożesz.
Nie musisz być wcale
Gwiazdą w Show - biznesie,
Gdyż Twe dobre czyny
Skarbi Bóg w Niebiesie.
Cytat twój: „Gdy Bóg mówi o szczęściu, to mówi o szczęściu wiecznym, a nie o chwilowej satysfakcji...”
Czyżby naprawdę TYLKO tak ???,
A co z tym w PS ? „...czcij ojca...żebyś długo żył i dobrze ci się powodziło...stokrotnie już tu otrzymają...szcęśliwy - co w pańskiej (tu-teraz) żyje bojazni...itp...itd...
wszystkie komentarze >