Nie lubię takiego... kościoła

Właśnie odpinałem rower przy ulicy Wiślnej. Wokoło wiele osób. Piękna pogoda, naprawdę ulicą szły tłumy.

0m 39s

Nagle jednak zobaczyłem oczy. Ta jedna para oczu w tłumie... Były mocne, wyraziste, ze sprawą. Czułem, że oczy mnie dostrzegły. Oczy podeszły do mnie. Ich właścicielką była starsza pani. Stanęła nade mną (byłem przecież pochylony przy rowerze) i fuknęła: „Zamknięte! A ja chciałam zapisać dzieci na wakacje. Zamknięte”. W tym momencie z jej oczu wyszły pioruny. Potem podniosła głowę. Rozejrzała się wokoło, jakby szukała jeszcze jednej ofiary, ale nie było nikogo takiego...

Dostęp do pełnej treści już od 12,90 zł za miesiąc

Skorzystaj z promocji tylko do Wielkanocy!

W subskrypcji otrzymujesz

  • Nieograniczony dostęp do:
    • wszystkich wydań on-line tygodnika „Gość Niedzielny”
    • wszystkich wydań on-line on-line magazynu „Gość Extra”
    • wszystkich wydań on-line magazynu „Historia Kościoła”
    • wszystkich wydań on-line miesięcznika „Mały Gość Niedzielny”
    • wszystkich płatnych treści publikowanych w portalu gosc.pl.
  • brak reklam na stronach;
  • Niespodzianki od redakcji.
Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »
oceń ten artykuł
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

ks. Jacek Stryczek