• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Nie jesteśmy właścicielami świata

    Ks. Tomasz Jaklewicz

    |

    GN 39/2011

    dodane 01.10.2011 17:00

    1. Gospodarz winnicy to Bóg. Winnica to świat. My jesteśmy rolnikami, którzy otrzymali winnicę w dzierżawę. Zatrzymajmy się przy słowie „dzierżawa”. Ono wskazuje na podstawową prawdę: świat i moje życie zostały nam dane jako dary do zagospodarowania, ale ani świat, ani życie nie są naszą własnością.

    Gospodarz pozostaje właścicielem świata, choć „wyjechał”, czyli wydaje się nam, że jest daleko. Gospodarz zaufał rolnikom, dał im wolność. Ale ta wolność wiąże się z odpowiedzialnością. Gospodarz zapyta nas kiedyś o owoce naszej pracy, naszego życia, powołania. Nie jest wcale tak, że wolno nam zrobić ze swoim życiem, co nam się podoba. Ta prawda przekłada się m.in. na nasz stosunek do dóbr materialnych. Katolicka nauka społeczna mówi o prawie do własności prywatnej, ale podkreśla zasadę powszechnego przeznaczenia dóbr. To co posiadam, ma służyć nie tylko mnie, ale i innym.

    2. Postawa zbuntowanych rolników daje do myślenia. Widać tu eskalację przemocy wobec wysłanników Gospodarza, aż po zabójstwo jego syna. Jezus zawarł w tej przypowieści bolesną aluzję do niewierności Izraela oraz przepowiedział własny los, los Bożego Syna. Ale ta przypowieść opowiada i o nas. Historia każdego człowieka jest także historią zagłuszania głosu Boga, który różnymi sposobami pyta mnie o owoce życia. Nieraz i w naszym życiu dochodzi do eskalacji buntu. Zaczyna się od drobnego nieposłuszeństwa, a kończy się na pragnieniu przywłaszczenia sobie dziedzictwa nawet za cenę zabicia syna Właściciela. Masowa kultura wciąż zachęca nas do buntu przeciwko Bogu. Przekonuje, że trzeba „wyzwolić się” nawet od myśli o Gospodarzu świata. Dojrzałość ma polegać na emancypacji od religii. To pokusa stara jak świat. Tam, gdzie ludzie jej ulegają, wspólnota dzierżawców łatwo może zamienić się w bandę złoczyńców.

    3. Przypowieść zawiera przestrogę. Na końcu zatriumfuje sprawiedliwość, zło nie pozostanie na zawsze bezkarne. Zauważmy jednak, że w pierwszej części przypowieści podkreślona jest wielka cierpliwość Gospodarza, który kilkakrotnie posyła sługi z misją dobrej woli. Oni przypominają rolnikom o ich zobowiązaniach wobec Gospodarza. To prorocy, a nie siły przymusu twardo egzekwujące sprawiedliwość. Bogu nie chodzi ostatecznie o plony, Bogu chodzi o nas. Bóg nie chce nam niczego zabierać, chodzi Mu o nasze szczęście. Warto pomyśleć, jak często wystawiam cierpliwość Boga na próbę?

    4. Jezus odnosi do siebie słowa Psalmu 118, mówiącego o tym, że kamień, który budowniczy odrzucili, okazał się najważniejszym elementem całej budowli. Odrzucony, zabity Boży Syn zmartwychwstał. Ale my nie widzimy Go w chwale. Poznajemy Go dziś raczej jako tego, który jest odrzucany, uznawany za przeszkodę na drodze postępu. Czy Jezus Chrystus jest kamieniem węgielnym (bazą, spoiwem, fundamentem) mojego życia?

    Ewangelia: Mt 21,33–43

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    Reklama

    W pierwszym czytaniu

    W drugim czytaniu

    przewiń w dół