• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Można krytykować religię

    jd, rp.pl

    dodane 02.08.2011 09:49

    Wolność słowa i wyznania to „superprawa”. Wszelkie próby ich ograniczania to złamanie konwencji ONZ – uznali eksperci.

    „Rzeczpospolita” informuje, że opinia ONZ-owskiego Komitetu Praw Człowieka może mieć historyczne znaczenie. Jej eksperci uznali, że wolność słowa i wyznania jest „metaprawem" każdego człowieka i dopiero z niego wywodzą się inne swobody. – To cios dla krajów, które chciały wprowadzić zakaz obrażania religii – mówi prof. Gavin Phillipson, ekspert ds. praw człowieka z Durham University.

    Kraje muzułmańskie, w których obowiązują przepisy zakazujące obrażania islamu i proroka Mahometa, próbują od kilku lat wprowadzić zakaz na  szczeblu międzynarodowym. Eksperci alarmowali, że jeśli im się to uda, to będą mogły bezkarnie wykorzystywać przepisy do prześladowania mniejszości religijnych.

    Opinia Komitetu ma także znacznie w kontekście dla sytuacji po zamachach w Norwegii. Lewicowe środowiska domagają się ograniczenia krytyki muzułmanów, zrównując ją z islamofobią i przekonując, że to ona popchnęła fanatyka do popełnienia zbrodni.

    Opinia Komitetu Praw Człowieka może też uderzyć w przepisy, zakazujące wypowiedzi wzniecających nienawiść. Eksperci ostrzegają, że takie przepisy mogą być dopuszczalne jedynie w przypadku jasnego określenia, kiedy mamy do czynienia z wzywaniem do przemocy. Według Komitetu, niedozwolone jest także tłumienie wolności słowa pod pretekstem ochrony dobrego imienia władz i instytucji oraz ograniczanie debaty na temat faktów historycznych (np. negacji Holokaustu).

    Komitet Praw Człowieka stoi na straży postanowień Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych ONZ z 1966 r. W przeciwieństwie Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka jest to dokument prawnie wiążący.

    - Komentarz komitetu jest sprzeczny z orzeczeniem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, który uznał, że wolność słowa nie jest prawem nadrzędnym i musi pozostawać w równowadze z innymi prawami. To oznacza, że obrażanie uczuć religijnych nie jest dopuszczalne – mówi prof. Phillipson. Jego zdaniem, kraje UE będą się kierowały orzeczeniem europejskiego trybunału, choćby dlatego, że ma on możliwość egzekwowania prawa pod groźbą kar finansowych.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • michzol
      03.08.2011 00:11
      Wydaje mi się, że "superprawem", z którego inne się wywodzą jest prawo do poszanowania ludzkiej godności każdego człowieka. Takie prawo przynależy każdemu przedstawicielowi należącemu do biologicznego gatunku homo sapiens (i tylko do takiego gatunku!). Stąd wszystkie inne zwierzęta żadnych praw (ale też obowiązków) nie posiadają (kierowane są jedynie przez prawa natury). Nie ma więc czegoś takiego jak "prawa zwierząt" o czym powinni pamiętać tzw. "obrońcy praw zwierząt". A pierwszym prawem człowieka, wynikającym z poszanowania ludzkiej godności, jest prawo do życia każdego człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci (zarówno zapłodniona ludzka komórka jajowa- zygota, zarodek, płód, noworodek, dziecko, dorosły czy starzec należą do gatunku homo sapiens, a zatem posiadają niezbywalne i przyrodzone prawo do poszanowania ludzkiej godności i prawo do życia). Cóż komuś po prawie do wolności słowa i wyznawania religii skoro kwestionuje się jego/jej prawo do życia? A skoro kogoś zabito (przez karę śmierci, zabójstwo, aborcję czy eutanazję) to co komu po prawie do wygłaszania swoich poglądów? Chyba trzeba zacząć od początku. Najpierw dajmy człowiekowi żyć (także urodzić się), a potem pozwólmy mu wyrażać swoje opinie (za które będzie brał odpowiedzialność) i wyznawać swoją religię.
    • Rafaello
      03.08.2011 09:47
      Co jest krytyką religii, a co nią nie jest? Czy krytykowanie tego, co złe jest w religii, jest krytykowaniem religii? Dla Muzułmanów nie do przyjęcia były np. pamiętne słowa Papieża Benedykta XVI w Ratyzbonie, po których zawrzało w świecie Islamu. Zakaz krytykowania religii to jest broń obosieczna.

      Z drugiej strony jednak dziwne się wydaje, że prawo to się nadaje w imię "wolności słowa". Widać dla niektórych "wolność słowa" staje się nową religią naszych czasów.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół