„Poseł konserwatywny” to gatunek wymierający. Już niedługo może zniknąć z polskiego Sejmu.
Jednym z ptaków dodo parlamentarnego konserwatyzmu może okazać poseł Jacek Żalek. 38 lat, od 13 lat działa aktywnie w polityce. – Każdy może powiedzieć, jakiej muzyki słuchał po nocach, będąc nastolatkiem. Ja słuchałem Głosu Ameryki. Interesowałem się historią, sprawami społecznymi. Z czasem pomyślałem, że jeśli chcę mieć wpływ na jej uprawianie, to muszę wziąć za nią odpowiedzialność – mówi Żalek „Gościowi Niedzielnemu”.
Lokalny lider
Pierwszą partią białostockiego posła było Stronnictwo Konserwatywno-Ludowe. W 1998 roku został białostockim radnym. Miał wówczas 25 lat. Działalność samorządowa nie była jedyną, w jaką angażował się Żalek. – Jacek był lokalnym liderem młodzieżowych środowisk konserwatywnych. Można powiedzieć, że wchodząc wraz z kolegami do wszystkich znaczących organizacji społeczno-politycznych w Białymstoku, faktycznie zmonopolizował działalność społeczną w tym zakresie – mówi GN Przemysław Wipler, obecnie prezes Fundacji Republikańskiej. Żalka zna od 11 lat, od czasu wspólnego działania w Stowarzyszeniu KoLiber.
Przynależność do KoLibra czy Młodych Konserwatystów nie ograniczała się do „grzania stołków”. W 2000 roku oprotestował kampanię wyborczą Aleksandra Kwaśniewskiego w Białymstoku. Wówczas Ryszard Kalisz (w tym czasie był prezydenckim ministrem) stwierdził, że grupa Żalka była uzbrojona w noże i gaz. Sprawa trafiła do sądu, który skazał obecnego posła SLD za pomówienie. W 2005 roku, tuż przed końcem swej drugiej kadencji, polityka lewicy ułaskawił Aleksander Kwaśniewski.
Ówczesny radny był znany także z działalności kulturalnej. – Jacek to znakomity organizator. Organizował Bale Niepodległości pod patronatem prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego – mówi GN przyjaciel posła, związany z portalem Rebelya.pl Miłosz Lodowski. Jeszcze długo przed „Tańcem z gwiazdami” Żalek interesował się tańcem towarzyskim. Zorganizował środowiskowe kursy. – Jego marzeniem było, by każdy umiał zatańczyć walca angielskiego i wiedeńskiego – dodaje.
W tym czasie nie próżnował także na niwie prywatnej. Przez 17 lat zabiegał o względy kobiety, z którą ożenił się dopiero dwa lata temu. – Bardzo mu kibicowaliśmy i z zainteresowaniem obserwowaliśmy metody, jakimi próbował ją zdobyć, całkowicie nie z tej epoki – mówi z uznaniem jego przyjaciel, jednocześnie nie chcąc zdradzać, jakie to były metody.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Dodaj swój komentarz »