Nowy numer 16/2018 Archiwum

Tusk: Śmierć bin Ladena ostrzeżeniem

Śmierć Osamy bin Ladena jest znakiem ostrzegawczym dla wszystkich, którzy z terroryzmu chcieliby uczynić narzędzie swojego działania - powiedział w poniedziałek premier Donald Tusk.

Osama bin Laden, twórca sieci terrorystycznej Al-Kaida, został zabity podczas akcji sił amerykańskich 1 maja w Pakistanie.

"Dobro nigdy nie może być bezbronne, a zło nigdy nie może być bezkarne. Dlatego ta śmierć jest także znakiem ostrzegawczym dla tych wszystkich, którzy z terroryzmu chcieliby uczynić narzędzie swojego działania" - powiedział w poniedziałek szef rządu w specjalnym oświadczeniu dla dziennikarzy.

Tusk podkreślił, że także Polska straciła swoich obywateli w zamachu z 11 września 2001 r. w Nowym Jorku. "Mamy więc również nasz polski powód, aby tamten tragiczny rok wspominać i aby dzisiaj dołączać do tych wszystkich, którzy wydali walkę terroryzmowi i którzy także w przyszłości będą chronić ludzi i świat przed tego typu zamachami i tego typu aktami przemocy" - ocenił premier.

Tusk wyraził też nadzieję, że 3 maja Polacy będą pamiętać "zarówno o naszej biało-czerwonej fladze", ale także "o wszystkich, którzy za ojczyznę oddali życie".

Premier w oświadczeniu nawiązał też do niedzielnej beatyfikacji papieża Jana Pawła II. Powiedział, że ma nadzieję, iż Polacy "w związku z zdarzeniami ostatnich dni" będą potwierdzali, wierzą, że "dobro może zło zwyciężać nie tylko w wielkich kazaniach naszego wielkiego rodaka, ale także w życiu codziennym". (PAP)

« 1 »

Zobacz także

  • Stanisław Miłosz
    02.05.2011 17:15

    Zakładając taki tok wnioskowania jaki prezentuje tu premier Donald Tusk od razu nasuwa się pytanie, dla kogo "znakiem ostrzegawczym" była 10 kwietnia ubiegłego roku śmierć prezydenta Lecha Kaczyńskiego, szefów rodzajów wojsk, szefów NBP i IPN, Rzecznika Praw Obywatelskich i wielu innych ważnych dla państwa osób, załogi samolotu Tu-154M, rodzin zamordownych w Katyniu? Jak wiemy, ponieważ to była "katastrofa", czyli przypadek, nieprzewidywalny zbieg okoliczności, to kogo chciał ostrzec Pan Bóg? Kto jest w tym przypadku tym ostrzeganym "terrorystą"?

    Dziś, po roku od tego "ostrzeżenia", można też spytać, czy to "ostrzeżenie" odniosło zamierzony skutek?

    doceń 0

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama