• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Czuliśmy unosząca się woń świętości

    Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej/jad/TVP 1

    dodane 01.05.2011 11:15

    Homilia Benedykta XVI o bł. Janie Pawle II

    Ból utraty był głęboki, ale jeszcze większe było poczucie jakiejś ogromnej łaski, która otaczała Rzym i cały świat: łaski, która była owocem całego życia mojego ukochanego Poprzednika, , a szczególnie jego świadectwa w cierpieniu. Już tamtego dnia czuliśmy unosząca się woń świętości, a Lud Boży na różne sposoby okazywał swoją cześć dla Jana Pawła II - mówił Benedykt XVI podczas homilii wygłoszonej w czasie Mszy beatyfikacyjnej Jana Pawła II.

    Jak przyznał papież, chciał, by proces beatyfikacyjny jego poprzednika przebiegał jak najszybciej, ale z całym poszanowaniem prawa kościelnego.

    "Tę drugą Niedzielę Wielkanocną błogosławiony Jan Paweł II ogłosił Niedzielą Bożego Miłosierdzia. Została ona wybrana na dzisiejszą uroczystość, ponieważ mój Poprzednik – z wyroku Opatrzności – oddał ducha Bogu właśnie w wigilię tej niedzieli. Ponadto dziś jest pierwszy dzień maja, miesiąca maryjnego, jest to również wspomnienie św. Józefa Robotnika." - mówił Benedykt XVI. Podkreślił, że te okoliczności mają pomóc nam wiernym, którzy jeszcze pielgrzymujemy do "Domu Ojca", lepiej zrozumieć dar beatyfikacji Jana Pawła II.

    "O ileż bardziej świętują aniołowie i święci w Niebie. Jednak jeden jest Bóg, jeden Chrystus Pan, który niczym most łączy ziemię z niebem, a my czujemy się w tym momencie bardziej niż kiedykolwiek uczestnikami niebieskiej liturgii" - przypomniał Benedykt XVI.

    Papież przypomniał krótko rys biograficzny swego poprzednika. Wskazał na jego oddanie Maryi. Wyrażało się ono m.in. w herbie i zawołaniu Jana Pawła II: "Totus tuus".

    Benedykt XVI dziękował w swoim słowie, że dane mu było przez lata służyć sprawie, której służył również Jan Paweł II. "Ale o jaką sprawę chodzi? Chodzi o to samo, co Jan Paweł II wyraził już podczas swej pierwszej uroczystej Mszy świętej na placu św. Piotra w niezapomnianych słowach: „Nie lękajcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi!". To, o co nowo-wybrany Papież prosił wszystkich, sam wcześniej uczynił: otworzył dla Chrystusa społeczeństwo, kulturę, systemy polityczne i ekonomiczne, odwracając z siłą olbrzyma – siłą, którą czerpał z Boga – tendencję, która wydawała się być nieodwracalna" - mówił.

    Za biurem prasowym Stolicy Apostolskiej publikujemy pełny tekst papieskiej homilii.

    Drodzy Bracia i Siostry,

    Już sześć lat minęło od dnia, w którym zebraliśmy się na tym Placu, aby celebrować pogrzeb papieża Jana Pawła II. Ból utraty był głęboki, ale jeszcze większe było poczucie jakiejś ogromnej łaski, która otaczała Rzym i cały świat: łaski, która była owocem całego życia mojego ukochanego Poprzednika, a szczególnie jego świadectwa w cierpieniu. Już tamtego dnia czuliśmy unosząca się woń świętości, a Lud Boży na różne sposoby okazywał swoją cześć dla Jana Pawła II. Dlatego chciałem, aby – przy koniecznym poszanowaniu prawa Kościoła – jego proces beatyfikacyjny przebiegał w sposób możliwie najszybszy. I oto nadszedł oczekiwany dzień; przyszedł szybko, ponieważ tak podobało się Bogu: Jan Paweł II jest błogosławiony.

    Pragnę skierować serdeczne pozdrowienia do was, którzy tak licznie przybyliście do Rzymu ze wszystkich stron świata dla tej szczególnej okazji: księży kardynałów, patriarchów kościołów wschodnich, braci w biskupstwie i kapłaństwie, oficjalnych delegacji, ambasadorów i władz, osób konsekrowanych i wiernych świeckich.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół