• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Czy powróci Msza trydencka?

    ks. Tomasz Jaklewicz

    |

    GN 01/2007

    dodane 04.01.2007 11:58

    Pogłoski o papieskim dokumencie zezwalającym na odprawianie Mszy św. według Mszału trydenckiego cieszą jej zwolenników. Wielu jednak niepokoi się, że pogłębią się podziały w Kościele. Inni twierdzą przeciwnie, że to właśnie droga do jedności.

    Od dłuższego czasu pojawiają się nieoficjalne informacje, że papież Benedykt XVI zezwoli na odprawianie Mszy św. według rytu trydenckiego w całym Kościele powszechnym. Grupa polskich tradycjonalistów skierowała do Papieża list otwarty, w którym wyraża swoją wdzięczność i nadzieję, że „czcigodne formy liturgiczne przekazywane w długiej tradycji i zatwierdzone uroczyście przez św. Piusa V zostaną zachowane jako skarb dla Kościoła dnia dzisiejszego i jutra”. Pod listem zatytułowanym „Jesteśmy z Tobą, Ojcze Święty. Deklaracja w sprawie przywrócenia liturgii tradycyjnej” podpisało się 30 osób, między innymi marszałek Sejmu Marek Jurek, posłowie do Parlamentu Europejskiego Marcin Libicki i Konrad Szymański, posłowie na Sejm Jan Filip Libicki i Artur Zawisza, kompozytor Wojciech Kilar, dziennikarz Tomasz Terlikowski. Koordynatorem akcji jest filozof z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, redaktor naczelny kwartalnika „Christianitas” dr Paweł Milcarek.

    Leczenie schizmy abpa Lefebvre’a
    Nazwa „Msza trydencka” bierze się stąd, że to na Soborze Trydenckim (1545–1563) biskupi ustalili porządek liturgii, który następnie potwierdził papież Pius V (1566–1572), ogłaszając w 1570 Mszał Rzymski. Ustanowiony wtedy układ liturgii porządkował i ujednolicał dotychczasową łacińską tradycję Kościoła. Mszał Piusa V obowiązywał w Kościele aż do reformy liturgicznej Soboru Watykańskiego II (1962–1965). W 1969 roku papież Paweł VI, spełniając postulaty biskupów zgłaszane na Soborze, zatwierdził nowy Mszał Rzymski ze zmienionym układem liturgii. W miejsce łaciny pojawiły się wtedy języki narodowe, w miejsce dialogu prowadzonego przez kapłana i ministranta (tzw. ministrantura) pojawił się dialog między kapłanem a całym zgromadzeniem. Ołtarz został ustawiony w taki sposób, aby kapłan odprawiał Mszę przodem do wiernych, podczas gdy dawniej był odwrócony od nich plecami, a zwrócony do ołtarza, przylegającego do ścian kościoła.

    Zmiany liturgiczne, wprowadzone po Soborze Watykańskim II, choć szybko przyjęły się w całym Kościele, wywołały krytykę niektórych hierarchów. Najostrzej zmianom sprzeciwił się francuski arcybiskup Marcel Lefebvre (1905–1991), który odrzucił nie tylko nową liturgię, ale i cały Sobór. W 1970 utworzył on Bractwo Kapłańskie św. Piusa X dla księży podzielających jego poglądy. Gdy 30 czerwca 1988 roku bez zgody papieża konsekrował czterech biskupów, ściągnął na siebie i na uczestników tego obrzędu karę ekskomuniki. W dokumencie „Ecclesia Dei”, poświęconym tej bolesnej sprawie, Jan Paweł II zwrócił uwagę lefebrystom, że ich rozumienie Tradycji Kościoła jest wewnętrznie sprzeczne.

    „Nie można pozostać wiernym Tradycji – pisał – zrywając więź kościelną z tym, któremu w osobie apostoła Piotra sam Chrystus powierzył w Kościele posługę jedności”. Jednocześnie Papież podkreślił, że „należy uszanować nastawienie tych, którzy czują się związani z liturgiczną tradycją łacińską”. Powstała Papieska Komisja „Ecclesia Dei”, zajmująca się księżmi, którzy byli przywiązani do dawnej liturgii, ale chcieli pozostawać w łączności z papieżem. Powstało Bractwo Kapłańskie św. Piotra, skupiające duchownych – zwolenników liturgii trydenckiej, w tym również byłych lefebrystów. W ubiegły roku we Francji rozpoczął działalność Instytut Dobrego Pasterza, skupiający 5 księży, należących dawniej do Bractwa św. Piusa X. Oni również mogą odprawiać liturgię trydencką „w pełnej komunii ze Stolicą Piotrową”, jak głosi dekret ustanawiający tę jednostkę kościelną.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół