• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Pali i kłamie

    Iza Paszkowska , polonistka, matka 4 dzieci

    |

    GN 50/2009

    dodane 12.12.2009 21:48

    Jak postępować z 15-letnim synem, który od dłuższego czasu popala papierosy? Nie skutkują rozmowy, kary, prośby i groźby. Wjeżdżanie na ambicję, na zdrowy rozsądek też nie pomaga.

    Jest nam strasznie przykro, że syn kłamie i oszukuje. Straciłam do niego zaufanie. Zastanawiam się, gdzie popełniłam błąd.
    Bezsilna mama


    Jest taka podstawowa zasada, że karząc i krytykując, pilnujemy, by nastolatek czuł, że go kochamy i jesteśmy po jego stronie. Może jest w Was już tyle złości i żalu, że wszystkie rozmowy są pełne pretensji? Jeśli Pani dała ostrzeżenie, trzeba teraz to spełnić, by chłopak odczuł konsekwencje swoich decyzji. Rodzicom najczęściej puszczają nerwy, kary bywają zemstą. Wtedy bunt młodego człowieka tylko się nasila. Dlatego kara to ostateczność, ważniejsze są: wspieranie, zainteresowanie jego pasjami, próby zrozumienia problemów.

    Syn jest w wieku, gdy największym autorytetem są koledzy. Jeśli koledzy palą, on też. Wtedy zamiast kary potrzebuje bardzo mocnego wsparcia, by poczuł swoją wartość bez wspomagania jej paleniem. Kłamie ten, kto się boi. Zapytajcie go, czego się boi. Kolegów, że go wyśmieją? Boi się opinii mięczaka? Ma kompleksy i stara się je wyleczyć papierosem? Chce komuś zaimponować. Syn może nie odpowiedzieć, bo to bardzo wstydliwe i osobiste sprawy, z którymi sobie nie radzi. Ale po jego reakcji poznacie, czy tak jest. Rozwiązując ten problem, można podkreślać, że palenie jest dziecinne, głupie, tchórzowskie. Natomiast oszukiwanie to coś gorszego, bo pokazuje, że ma się słaby charakter, i niech syn wie, że takie zachowanie Was szczególnie martwi. Mimo tego problemu syna trzeba akceptować i on to musi odczuwać.

    Naiwny nastolatek często rozumuje tak: „zawiodłem ich, już mi nie zaufają, więc tak narozrabiam, by mieć poczucie sprawiedliwej kary”. Mimo braku zaufania nie ma sensu śledzenie go. Niech syn widzi, że mu wciąż na nowo ufacie. Przede wszystkim im syn starszy, im mniejszy Wasz wpływ na jego decyzje, tym bardziej trzeba się za niego modlić. Największy wysiłek należy włożyć w budowanie dobrych relacji. Zaprosić kolegów do domu, w miarę możliwości poznać innych rodziców i wspierać się wzajemnie. Z nastolatkiem czasami trudno wytrzymać, ale dla niego jest to jeszcze cięższy czas niż dla Was. Nie szukajcie winy w sobie. Czy nasze pokolenie było lepsze? Nie wolno tracić wiary we własne dziecko.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół