• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • "Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę"

    rozważa Magdalena Moczulska (not. jk)

    |

    GN 41/2008

    dodane 09.10.2008 23:51

    Rozważając słowo z Ewangelii mówiące o zaproszeniu na ucztę królewską, zrozumiałam, że to właśnie ja jestem zaproszona na ucztę, którą przygotował mi Jezus.

    To jest prawda, choć czasem wydaje mi się to niemożliwe, że to Król-Bóg we własnej osobie zaprasza mnie do siebie. Nieraz nachodzą mnie myśli, że ja nie jestem godna, by przybliżyć się do Jezusa.

    Ciągle przecież upadam. O jakże błędne to myślenie, ale niestety łapię się na nim, zwłaszcza gdy trwam w grzechu. Jezus przecież zaprasza, by przybrać się w szatę weselną.

    Czymże ona jest innym, jak nie skorzystaniem z sakramentu pojednania? Właśnie wtedy doświadczam ogromnej miłości Boga. Jan Paweł II wiele swoich rozważań poświęcił uczcie eucharystycznej, na którą wszyscy jesteśmy zaproszeni.

    Mówił o tym, by nie przegapić szansy, jaką otrzymaliśmy. Jego nauka jest mi szczególnie bliska, gdyż jestem stypendystką Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”.

    * MAGDALENA MOCZULSKA od 7 lat stypendystka Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”, studentka zarządzania i marketingu na UMCS w Lublinie

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół