• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • "Gdy twój brat zgrzeszy... idź i upomnij go.."

    rozważa rozważa Katarzyna Cudzich

    |

    GN 36/2008

    dodane 04.09.2008 15:29

    Prawda boli. Wbrew pozorom wcale nie chcemy jej słuchać. Nie umiemy przyjmować krytyki ze strony innych. Jakim prawem się wtrącają?! – myślimy. A nawet jeśli prawo mają, to przynajmniej nie mają racji.

    Paradoksalnie najtrudniej jest nam przyjmować krytykę od bliskich – przynajmniej mnie jest trudno. Bo zazwyczaj jest ona prawdziwa. Ta osoba naprawdę mnie zna i nie mówi tego, by mnie skrzywdzić. Upomnienie braterskie – upomnienie w miłości, czyli takie, gdzie nie dominuje zazdrość czy zawiść, wyższość czy pycha, ale dobro drugiego człowieka.

    Trzeba uczyć się przyjmować czyjąś krytykę i dojrzale na nią odpowiadać. Dopiero wtedy możemy upominać innych, jeśli będziemy potrafili przyjmować to samo z drugiej strony. A nie umiemy, i tworzy się błędne koło. Bo jak mamy wzrastać, kiedy inni będą ukrywać prawdę o nas? A jak mamy przyjmować prawdę o nas, kiedy nie akceptujemy tego, że ktoś nam ją chce wyjawić?

    Zwłaszcza w dziennikarstwie obserwuję, jakie to jest trudne, by powiedzieć prawdę, a nikogo nie urazić. To niejednokrotnie prowadzi do tego, że wybiera się część prawdy, tę „lepszą”, albo po prostu się czegoś „nie tyka”. Czy jednak o to chodzi?

    Katarzyna Cudzich, studentka filologii polskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, dziennikarz i korektor w Magazynie Muzycznym „RUaH.pl”, flecistka

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół