• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Bronię dobrego imienia AI

    Tadeusz Borcz

    |

    GN 27/2007

    dodane 06.07.2007 10:36

    Jestem jednym z nielicznych w Amnesty International rzecznikiem praw nienarodzonych. Ten „tytuł” z przyjemnością odstąpię godniejszym ode mnie.

    Jednak dodawanie do tej tragedii drugiej – aborcji – nie pomoże kobiecie w jej stanie psychicznym. Manipulowanie prawem Bożym rodzi takie wynaturzenia jak np. zabijanie dziecka w trakcie porodu w USA czy przymusowa aborcja w Chinach.

    Czy potrafimy się wczuć w dramat chińskiej matki? Publikując swój niezależny pogląd bronię dobrego imienia AI, twierdząc: nie cała Amnesty International jest proaborcyjna.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół