• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Polacy zdobywają kościoły

    rozmowa z bp. Peterem Anthonym Moranem

    |

    GN 11/2006

    dodane 13.03.2006 09:40

    Ks. Marek Łuczak: Podobno macie ostatnio problem z Polakami?

    Bp Peter Anthony Moran: – Nie nazywałbym tego problemem. Choć muszę przyznać, że jesteśmy trochę zakłopotani. Na przykład moja diecezja po rozszerzeniu Unii Europejskiej zupełnie zmieniła swoją strukturę demograficzną. Do niedawna liczyła 25 tys. katolików. To dokładnie tyle, ile w Polsce jest wiernych w niejednej parafii. Od 1 maja 2004 roku w mojej diecezji, w której katolicy są nieliczni (4 proc.), przybyło mnóstwo polskich katolików. W mieście, gdzie do tej pory na 60 tys. mieszkańców przypadały dwa tysiące katolików, obecnie liczba ta zwiększyła się do 6 tys. Katolików jest więc 10 proc.

    Dla katolickiego biskupa nie może to być chyba powodem do zmartwień?
    – Oczywiście, że nie. Choć szukam teraz w Polsce księży, którzy przyjechaliby do Szkocji. Z tego powodu odwiedzam polskich biskupów. Nowi mieszkańcy mojej diecezji potrzebują duszpasterza. Kościoły w niedzielę wypełniają się Polakami. Ta sytuacja jest okazją, by poprawić sytuację duszpasterską w naszym Kościele.

    Polscy katolicy mają Wam w tym pomóc?
    – Nie chciałbym doprowadzać do sytuacji, w której katolicy podzieliliby się według narodowej przynależności. Księża z Polski mają się zajmować swoimi rodakami, szczególnie jeśli ci ostatni nie znają języka angielskiego czy nie radzą sobie w nowych warunkach. Ale duszpastersko powinni ich integrować z naszą wspólnotą. Nie twórzmy nowych enklaw! Niech Polacy ze Szkotami stworzą prawdziwe wspólnoty parafialne. Tym bardziej że łączy nas bardzo podobna przeszłość. Mieliśmy takie same problemy z okupantami. O własnych siłach dochodziliśmy do względnej stabilizacji.

    Szkoci mogą się czegoś nauczyć od imigrantów z Polski?
    – Już wiele się uczą. Na przykład nasi przemysłowcy nie potrafią zrozumieć oporu Polaków, gdy chodzi o niedziele. W tym dniu Polacy nie chcą pracować. Oczywiście nie dlatego, że są leniwi, ale dlatego, że niedziela ma dla nich znaczenie religijne. Często proszą swoich przełożonych, by tak układali harmonogram pracy, aby umożliwić im pójście do kościoła. To jest niesamowite świadectwo dla naszego zsekularyzowanego społeczeństwa. W niedzielny ranek, kiedy miasta wyludniają się, tłum Polaków wypełnia ulice. Idą do kościoła. Szkoci obserwują i podziwiają ich determinację w praktykowaniu wiary.

    * biskup Aberdeen w Szkocji

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół