• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Szukanie tego, co święte

    Ks. Artur Stopka

    |

    GN 01/2005

    dodane 04.01.2005 00:07

    Gdy Galahad usiadł przy okrągłym stole,na „niebezpiecznym miejscu” przeznaczonym dla najznamienitszego rycerza świata, uderzył grom. Zamek się zatrząsł, a w sali ukazał się święty Graal pod osłoną z białego aksamitu. Nikt nie mógł dostrzec świętego naczynia, ale wiedzieli, że jest to znak od Boga.

    Tak w legendach o królu Arturze opisywane jest pojawienie się świętego Graala. Naczynie znika, a rycerze Okrągłego Stołu ślubują, że nie spoczną, dopóki nie znajdą Graala i nie zobaczą go. Król Artur jest zmartwiony rozerwaniem rycerskiego kręgu, a świątobliwy pustelnik przestrzega: „Przyrzekliście poświęcić się Bożej sprawie, a nikomu nie będzie dane przeniknąć Jego tajemnic, o ile nie będzie czysty i wolny od grzechu”.

    Niegdyś historia poszukiwań Graala rozpalała umysły. Dziś to słowo wielu jest całkowicie obce albo kojarzy się z filmem Stevena Spielberga „Indiana Jones i Ostatnia Krucjata”. Akcja toczy się w roku 1938. Indiana Jones otrzymuje propozycję odnalezienia Graala. Przyjmuje ją tym chętniej, że właśnie podczas poszukiwań Graala zaginął jego ojciec. Świętego naczynia poszukują także hitlerowcy... W tym filmie nie wszystko jest zmyślone. Wyspecjalizowane oddziały SS w latach 30. ubiegłego stulecia naprawdę poszukiwały Graala.

    Według legendy, trzej rycerze Okrągłego Stołu znaleźli Graala, ale tajemnicza ręka zabrała go do nieba w dniu śmierci Galahada. Indiana znajduje Graala na terenie dzisiejszej Jordanii, ale przy próbie wyniesienia go z kryjówki ziemia się rozstępuje i Graal znika w rozpadlinie...

    «« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół