• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Najpierw do papieża

    Beata Zajączkowska, korespondentka w Watykanie, dziennikarka Radia Watykańskiego

    |

    GN 06/2006

    dodane 06.02.2006 13:54

    W swoją pierwszą zagraniczną podróż prezydent Lech Kaczyński udał się do Watykanu. „Nie miałem najmniejszej wątpliwości, że najpierw będę u Ojca Świętego Benedykta XVI” – uzasadnił ten wybór.

    Pierwsza zagraniczna podróż prezydenta Kaczyńskiego przebiegła w niezwykle serdecznej atmosferze. Zdenerwowanie, widoczne na twarzy Prezydenta jeszcze przed spotkaniem z Papieżem, zniknęło, gdy Benedykt XVI wyszedł mu naprzeciw i powitał szerokim uśmiechem.

    W cztery oczy z Benedyktem
    Rozmowa w cztery oczy odbyła się w prywatnej bibliotece Papieża. Dotyczyła tematów, którymi żyje współczesny świat. Prezydent podkreślił, że o problemach polskiego Kościoła rozmawiano niewiele. Mówiono za to „o Europie, gdzie narasta w różnych środowiskach rodzaj agresji przeciwko chrześcijaństwu”. Benedykt XVI powierzył Polakom misję promowania w Europie wartości chrześcijańskich. Wyraził nadzieję, że Polska będzie ostoją w przeciwstawianiu się agresywnym wobec Kościoła tendencjom, które są obecne w wielu krajach. Tym samym Papież przypomniał to, o czym mówił podczas wizyty ad limina polskich biskupów. Zachęcał wówczas do zachowania katolickiej i narodowej tożsamości Polaków.

    Benedykt XVI ma nadzieję, że „Polska będzie promowała punkt widzenia, który ma związek z wartościami chrześcijańskimi”. Prezydent podkreślił, że „są to oczekiwania zupełnie normalne wobec kraju, gdzie większość wiernych regularnie uczestniczy w Mszy św. Nie oznacza to jednak, że kraj katolicki ma się zmienić w państwo wyznaniowe”.

    W bezpośrednim kontakcie – opowiadał po spotkaniu Lech Kaczyński – Benedykt XVI był sympatyczny i uśmiechnięty, choć trochę jakby onieśmielony. Opinię tę potwierdziła żona Prezydenta i jego najbliżsi współpracownicy, którzy mogli zamienić z Papieżem kilka słów.

    O serdecznej atmosferze spotkania świadczy choćby to, że przedłużono je o kilkanaście minut, co w Watykanie należy do rzadkości. Lech Kaczyński przekazał Benedyktowi XVI oficjalne zaproszenie do Polski, a w rozmowie z dziennikarzami potwierdził, że Papież odwiedzi nasz kraj między 25 a 28 maja. Odwiedzi Warszawę, Kraków, Częstochowę, obóz zagłady w Oświęcimiu i Wadowice. Prezydent Kaczyński podkreślił, że „wizyta papieża Niemca w Polsce będzie miała ogromne znaczenie dla całej wspólnoty europejskiej”.

    Czego oczekuje Watykan?
    Po audiencji prezydent Kaczyński z małżonką modlili się przy grobie Jana Pawła II i w polskiej kaplicy Matki Boskiej Częstochowskiej. Potem w ambasadzie RP przy Stolicy Apostolskiej Prezydent spotkał się z najwyższymi przedstawicielami Watykanu. Byli wśród nich m.in. sekretarz stanu kard. Angelo Sodano i abp Giovanni Lajolo. Kard. Sodano wyraził nadzieję, że Polska będzie bronić wartości chrześcijańskich również w tak drażliwych sprawach jak próby formalnego uznania związków homoseksualnych. Prezydent Kaczyński był bardzo zadowolony zarówno z tej rozmowy, jak i ze spotkania z polskim duchowieństwem, które odbyło się dzień wcześniej. Jak podkreślił, w swobodnej i przyjacielskiej atmosferze mógł odpowiedzieć na wiele pytań i wyjaśnić różne kontrowersyjne sprawy.

    Włoskie media poświęciły wizycie nowego Prezydenta RP w Rzymie i Watykanie niewiele uwagi. Przy tej okazji przypomniano jedynie o majowej pielgrzymce Papieża do naszego kraju. Nie to było jednak jej sednem. Jak podkreślił jeden z wybitnych watykanistów, Papież jest bardzo zatroskany o przyszłość Europy. To, że na przyczółek walki przeciwko dyktaturze kultury relatywizmu wybrał właśnie Polskę, nie może pozostawić nas obojętnymi.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół