• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Dziabnij pajacyk

    Michał Świgoń, redaktor naczelny internetowego magazynu Histmag

    |

    GN 24/2005

    dodane 09.06.2005 11:16

    Na klawiaturze komputera wstukujemy kilka liter, klikamy i już. Każdego dnia dziesiątki tysięcy Polaków wspierają w ten sposób pewną akcję charytatywną. Możesz do nich dołączyć!

    Pomysł wykorzystania
    Internetu w celach charytatywnych wywodzi się ze Stanów Zjednoczonych. Wiele amerykańskich firm chętnie wydaje spore pieniądze na dobroczynność, zwiększając w ten sposób swój prestiż. A że w zamian za to mają jeszcze dobrą reklamę? Wprost ideał dla wizerunku firmy! Z podobnego założenia wyszli twórcy „Polskiej strony głodu”, pod adresem: www.pajacyk.pl. W ciągu ponad czterech lat stronę odwiedziło prawie 42 miliony internautów.

    Jak to działa?
    Pomoc nic nas nie kosztuje. Wystarczy tylko komputer z dostępem do sieci. Otwieramy stronę Pajacyka, najeżdżamy kursorem myszki na brzuszek smutnego pajacyka, klikamy i... już. Pajacyk się cieszy, a pięć groszy wpływa na konto Polskiej Akcji Humanitarnej. Tyle przekazują organizatorom akcji na rzecz dożywania polskich dzieci sponsorzy w zamian za oglądanie ich reklam. Z jednego komputera można kliknąć tylko raz dziennie, a każde takie kliknięcie przynosi pięć groszy. Niby niewiele, ale pięćdziesiąt kliknięć to już jeden obiad.

    Wysiłek w dobrej sprawie
    Załóżmy, że połowa czytelników tego numeru „Gościa” postanawia kliknąć pajacyka. Oznacza to, iż jednego tylko dnia ufundujemy polskim dzieciom około dwóch tysięcy posiłków. Właśnie tyle udaje się sfinansować codziennie dzięki aktywności internautów. Akcja objęła ponad 25000 dzieci. Nie jest też jedyną tego typu inicjatywą w naszym kraju. W podobny sposób na stronie www.polskieserce.pl możemy wesprzeć akcję budowy polskiego sztucznego serca, organizowaną przez zabrzańską Fundację Rozwoju Kardiochirurgii. Zdaniem twórców „Polskiej strony głodu”, możliwe jest powstanie kolejnych takich internetowych przed-sięwzięć, jednak wymaga to sporo pracy oraz dobrej woli sponsorów i internautów.

    Jest i Dobra Wola!
    – Kliknięcie w brzuszek pajacyka nie kosztuje wiele wysiłku ani czasu. A jeśli w stosunkowo łatwy sposób można komuś pomóc, to czemu tego nie zrobić? – pyta tegoroczna maturzystka Sylwia Pawera. Do codziennego pamiętania o pajacyku i polskim sercu zachęcają młodzi ludzie działający w ramach Krucjaty Ludzi Dobrej Woli. W ramach jednej ze swoich akcji (szczegóły na www.krucjata.info) zapraszają do regularnego klikania na obydwu witrynach. – Ani razu nie spotkałem się z obojętnością, gdy prosiłem kogoś o „dziabnięcie pajacyka” – mówi Michał Kajczuk, współorganizator akcji Krucjata Ludzi Dobrej Woli.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół